Dawać radę

Dawać radę

Zatrzymuje mnie ostatnio myśl, jaki to silny kulturowy wzorzec – że musimy „sobie poradzić” i to poradzić sobie sami. Że wtedy jest tzw. „sukces życiowy”.  I to wtedy zasługujemy na szacunek. Innych ludzi i własny. Kiedy sami sobie radzimy.

Tkwi w tym jakieś ogromne kłamstwo – i to dotyczące tego, kim w ogóle jest człowiek. To istota, która najbardziej ze wszystkich bytów na ziemi potrzebuje więzi. Która potrzebuje innych ludzi do najważniejszych życiowych spraw. Żeby się urodzić i przeżyć kilkanaście pierwszych lat życia. Żeby dowiedzieć się, kim się jest. Żeby się czegokolwiek nauczyć. Nawet nasze twarze są tak skonstruowane, że własnymi oczami nie zobaczymy siebie. I tyle potrzebujemy o sobie wyczytać z oczu innych, przyjaznych nam osób. I sami także mamy ogromną potrzebę bycia dla innych wsparciem.

A jednak. Wstydzimy się prosić o pomoc. Wstydzimy się pokazywać swoją słabość. A nieraz równie mocno wstydzimy się pokazywać swoją moc i swoje piękno.

Z wykształcenia jestem anglistką. Lubiłam ze znajomymi śmiać się z tego, jak można robić angielskie kalki z polskiego. I na liście takich śmiesznych zwrotów, obok „sugar in the uncles” (cukier w kostkach) albo „thank you from the mountain” (z góry dziękuję) – jest „give advice”, czyli dać radę. Może warto by sobie coś z tego zabrać. Że nasze „dawać radę” można zamienić na „give advice” – czyli przyjść komuś z poradą. Że samotność potrzebujemy zamieniać na bycie w kontakcie. Może nie od razu po to i zawsze, by pytać o radę, bo niekiedy rad potrzebujemy najmniej, a najbardziej tego, by ktoś obok był. By wiedział, jak sobie (nie)radzimy i nie uciekł. Albo pokazał nam, że radzimy sobie wystarczająco. Byśmy odkrywali, że to, co przeżywamy, jest częścią ludzkiego doświadczenia i że są ludzie, którzy miewają podobnie.

Możemy dawać sobie nawzajem coś, co naprawdę przywraca nam życie. „Widzę cię”. „Słyszę cię”.

m

Fot. Pavan Trikutam / Usnplash

 

2 komentarzy

  1. Mirela Kurpas

    Podczytuję sobie te krótkie teksty Pani Małgosiu od kilku miesięcy i dziękuję że Pani jest i taka właśnie jest , że trafia Pani w punkt , a za ten tekst wyjątkowo dziękuję i podpisuję się pod nim wszystkimi członkami jakie mogą utrzymać coś do pisani :)) . Pozdrawiam serdecznie
    Mirela

    1. Małgorzata Rybak

      Dziękuję Pani za danie mi znać, że bierze sobie Pani z tego coś wartościowego. Cieszę się i również serdecznie pozdrawiam z tej strony klawiatury 🙂

Komentarze są zamknięte.