Driftujący karawan

Driftujący karawan

Zobaczyłam wczoraj driftujący karawan. Nie na rolce na FB, ale na własne oczy. Jechałam za nim polną drogą, która z mojej wioski dociera do obwodnicy.
 
Karawan miał wygląd starego, eleganckiego, czarnego zaporożca (niech znający się na markach aut wybaczą). Na tylnym oknie wisiała biała, atłasowa firanka, starannie upięta w fałdy. Na tablicy rejestracyjnej podano nazwę zakładu pogrzebowego.
 
Kierowca rozpędzał auto, po czym wykonywał skręt kierownicą i przyhamowywał. Mimo że droga nie była śliska, auto wpadało w wiraże, a spod tylnych kół leciał efektownie śnieg wymieszany z piaskiem.
 
Na ostatnim zakręcie kierowca zaszalał i wziął go z takim rozmachem, celowo wjeżdżając kołami w oblodzony pas na poboczu, że wymagało pewnie wielu ćwiczeń, by utrzymać tor jazdy spektakularnym łukiem i nie wylądować w rowie.
 
Gdy stałam na światłach, upewniłam się, spoglądając przez tylną szybę, że w środku nie ma trumny. Mogłaby wyjechać podczas tego ostatniego manewru przez klapę jak na czarnej komedii i pomknąć w pola jak rozpędzone sanki.
 
Widziałam też ostatnio pług śnieżny, który wpadł w poślizg i skosił kilka aut stojących wzdłuż ulicy. To już na rolce na FB.
 
I chodzi za mną myśl, że pośpiech ma swoją cenę. Na przykład utraty kontaktu z podłożem. Z rzeczywistością. Z tym, czego naprawdę potrzebuję i co ma dla mnie znaczenie. Z tym, co realnie mogę.
 
Że łatwo w sumie, a na przedświęciu to już w ogóle, by życie stało się jak driftujący karawan. Który zgubi poczucie decorum. Zgubi ciało.
 
Dostaję głosy, że dużo w moim kalendarzu adwentowym o ciele. Tak, gdy spinamy się do lotu, ono pierwsze ulega zgubieniu.
 
Sprawdźcie, gdzie ono jest. Co Wam pomaga mieć je blisko siebie. To w nim najłatwiej odnaleźć to, co w nas żywe. W kulturze, wychowaniu i naszych automatyzmach głowa zaorała zbyt wiele – jak śnieżny pług ze śmiesznego filmiku. A ciało powie najszybciej, czego potrzebujemy. Nie tylko fizycznego, ale również jak najbardziej i realnie duchowego.
 
Przecież pastuszkowie w Betlejem znaleźli maleńkie, nowo narodzone ciało.
Chodźcie szukać swoich ważnych kawałków na „Kręgu Kobiet z Czułą Przewodniczką” we Wrocławiu na Wyspie Mocy – do wyboru 15.12. (piątek) 19.12. Więcej TU [KLIK].
 
Z życzeniami dobroci dla siebie ❄
 
Małgosia