Drzwi i okno

Drzwi i okno

„Kiedy Bóg drzwi zamyka – to otwiera okno”, napisał kiedyś w rytmie swojego łagodnego i mądrego oglądu świata ks. Jan Twardowski. Zdanie to żyje jako metafora nadziei, że gdy coś się kończy – to stwarza szansę, by coś innego stało się możliwe.

Dla mnie jest ono także o tym, że gdy walisz głową w zamknięte drzwi, to znaczy, że nie ma sensu pod tymi drzwiami wystawać, ale pora poszukać okna. I gdy nie mamy wpływu na coś – to warto go poszukać gdzie indziej.

Utknięcie pod zamkniętymi drzwiami czy „ścianą” oznacza, że przywiązałam się nadmiernie do jednej strategii na zaspokojenie moich potrzeb. Jednej wizji rozwiązania problemów. Jednej potrawy, która może zaspokoić głód.

Mogę tak ukochać to moje miejsce pod ścianą, że będę je zajmować każdego ranka. Czyli robić to samo i zbierać te same skutki własnych działań, głównie w postaci frustracji. Szukać zaklęcia – jak „Sezamie, otwórz się!”. Ale przejścia jak nie było, tak nie ma.

Zapraszam Cię serdecznie na jutrzejszy warsztat „Pokój z widokiem”, na którym będziesz mógł/mogła poszukać, jak zrobić coś inaczej.

Szczegóły: środa 9.08.2023 o 18:30-21:00, platforma ZOOM, koszt udziału 79 zł (więcej TU [KLIK]).

Do zobaczenia

Małgosia