Dziecko w ubraniu dorosłego

Dziecko w ubraniu dorosłego

„Czuję się jak dziecko we mgle”.

Czuję się jak dziecko, które nagle znalazło się w dorosłym życiu i musi mierzyć się z dorosłymi wyzwaniami.

Awarią ogrzewania. Wypełnieniem PIT-u. Rozumieniem różnicy między brutto a netto, kryzysem małżeńskim, problemami dziecka w szkole, zatrudnianiem albo zwalnianiem pracowników, niezadowoleniem szefa.

Możemy część z podobnych wyzwań ogarniać w oka mgnieniu, ale bywają takie, które rozkładają nas na łopatki.

Poczucie nieadekwatności do wyzwań można by jeszcze jakoś znieść, ale towarzyszy mu głos, że to wstyd tak się czuć. I stajemy się wtedy jeszcze bardziej samotni, a małe dziecko w środku kuli się jeszcze bardziej w sobie.

Trudno jest sięgać po życie w skuleniu. Trudno też mieścić ilość stresu, jaki pojawia się w ciele, gdy raz za razem odzywa się w nas ta dziecięca cząstka, która potrzebuje pomocy, ale jej nie otrzymuje.

Jeśli pragniesz uczyć się ją wspierać, zapraszam Cię serdecznie do grupy rozwojowej online „Radzenie sobie ze stresem”. Startuje ona 27 października i potrwa 4 tygodnie.

Jeszcze tylko do jutra dołączysz do niej w cenie „early bird” – za 150 zł zamiast 200.

Więcej szczegółów TU [KLIK].

Zapraszam ciepło

Małgosia