Grudniowe części

Grudniowe części

Koniec grudnia wytrąca z rytmu. Zagar świąteczny rozszczelnia czas, wchodzą w niego ziarenka maku i pszenicy, i robi się powoli miejsce na przełomu roku.

Za chwilę mylenie dat uświadomi mi dobitnie mój brak wpływu na upływ czasu. Będę witać to nadchodzące nowe jak drżące, małe dziecko, które się po raz pierwszy bierze na ręce. A trochę jeszcze potrzebuję czasu, by pobyć z tym, co stare. Poświętować, otulić wdzięcznością, opatrzyć rany.

Przychodzi mi do głowy najbardziej słowo „spowolnienie”. Zatrzymanie blisko siebie. Przyjęcie uczuć, jakie przychodzą. I radości, która ze skórką pomarańczy tańczy w brzuchu. I smutku, który nieporadnie puka do drzwi, z przepraszającym wyrazem twarzy, że 2020 tyle wniósł zamieszania. I rozbicia, które jeszcze wierzy, że uda mu się nie poczuć rozczarowania. I jest trochę jak staruszka, która kręci się po kuchni, bo wie, że czegoś zapomniała. I znajdując ukruszony kawałek lusterka, dostrzega w końcu, ile razy zapomniała o sobie, gdy tak bardzo potrzebowała pamiętać. I teraz uderzające w szalony rytm resztkami sił serce woła: „zauważ mnie! ja też, ja też! ja też jestem ważne!”.

Jeszcze jest czas. Jeszcze jest czas, by wziąć w ramiona u schyłku grudnia wszystkie części siebie. I tą, która chce zapłakać, ale nie znalazła jeszcze naczynia, które taką ilość łez pomieści. I tą, która chciała, by wszystko było równo i ładnie, i poczuła się tak bardzo wyczerpana, gdy „ładnie” jej nie nakarmiło. I tę, która próbuje zasłużyć na miłość i nie wierzy, że można ją mieć za darmo. I tą, która z dzikim okrzykiem poturlałaby się w śniegu, gdyby tylko spadł. I tą, która marzy i wierzy w jutro przynoszące dobro. I także tą, co w zamarciu czeka na rozmrożenie ciepłem i otuchą.

Każda z nich przychodzi z opowieścią o jakiejś potrzebie. Albo całej gromadzie potrzeb, które jak małe dzieci, trzymają się za ręce. I będą wołać tym głośniej, im więcej razy powtórzę: „nie teraz”. Bo chcą, by nakarmić je uwagą.

Bądźcie dobrzy dla siebie 💛

A jutro chcę się z Wami podzielić pewnym pomysłem na ten grudniowy schyłek.

m

Fot. Marco Secchi / Usnplash