Grzeczne dzieci

Grzeczne dzieci

Emocje dzieci to nie tylko te stany, które bardzo widać. Że dziecko płacze, krzyczy, tupie.

Że nastolatek trzaska drzwiami, aż odłamuje się kawałek futryny.

Że padają słowa, które potocznie nazywamy „brzydkimi”, inwektywy, sformułowania totalne. „Jesteście głupi”. „Idźcie sobie do dupy”. (Teksty można zmieniać stosownie do wielu dzieci).

Czasem emocje wołają o zaopiekowanie w postaci bólów brzucha czy głowy. Przmożnej ochoty na słodycze i czipsy. Zapracowywaniu się w szkole. To, że tzw. „grzeczne dzieci” nie opowiadają o emocjach, nie znaczy, że ich nie przeżywają. Ta grzeczność może być oznaką wycofania, rezygnacji, braku wiary w to, że w domu jeszcze ktoś mnie usłyszy.

Zacząć słuchać, o co chodzi naszym dzieciom, można w każdej chwili. Jeśli wcześniej nie znaleźliśmy dobrej, to dziś jest dzień, od którego możemy uczyć się dostrzegać ich uczucia. One nie przestają na to czekać. Podobnie jak każdy dzień jest dobry, by zacząć dostrzegać samych siebie.

Jeśli chcecie razem ze mną uczyć się dostrzegania, o co chodzi dzieciom, zapraszam Was serdecznie na:

  • warsztat stacjonarny dla rodziców pt. „Jak pomagać dzieciom radzić sobie w emocjami” na Wyspie Mocy we Wrocławiu przy ul. Bartla 7a/2, 25 maja (środa) o 18:30-21:00 (ifnormacje i zapisy TU [KLIK]),
  • kurs online pod tym samym tytułem, który zacznie się 25 maja i potrwa 4 tygodnie (możecie go realizować z innymi w zamkniętej grupie na FB lub odsłuchać w dowolnym czasie, korzystając z platformy kursowej) – pełen program i link do zapisów znajdziecie TU [KLIK].

Bądźcie dobrzy dla siebie

Małgosia