Po zawiezieniu Pawełka do szkoły zmierzam autem ciasnymi ulicami naszej wsi i widzę idącą chodnikiem z dziećmi znajomą z zumby. Robię dla nich miejsce, chciałabym powiedzieć „Cześć” i wtedy słyszę z lewej strony huk.
Huk, który wyrwałby ze snu śpiącego, postawił go na nogi i kazał zasalutować co najmniej.
W lusterku widzę SUV, który przystanął na awaryjnych światłach, więc cofam swój samochód, opuszczam szybę i zaczynam od zdania: „Co zrobiłam?”.
„Było ciasno, po obu stronach szli ludzie, ja też odjechałem. Stuknęliśmy się lusterkami, ale nic się nie stało”.
Przepraszam tego ogromnie miłego człowieka i dodaję: „Poniedziałek rano”, bo musiałabym wiele mu tłumaczyć o moich zamyśleniach i tym wszystkim, z czego wyrwała mnie nasza kolizja.
„Nic się nie stało.” Zalewa mnie ulga aż po mdłości, bo jednocześnie zalewa mnie strach, którego nie zdążyłam jeszcze dobrze poczuć. „Na miękkich nogach” (jakoś dobrze teraz rozumiem tą cielesną metaforę) wracam do domo-pracy na śniadanie.
Czego się spodziewało moje ciało? Tego, że ktoś nawrzeszczy na mnie słowami, których przez całe moje życie za kierownicą nasłuchałam się wiele. „Jak jeździsz?!!!”, „O czym ty myślisz?!!”, i wreszcie słynne: „Kto ci dał prawo jazdy?!!!”.
Nasze ciała spodziewają się. Lęk to spodziewanie się, że będzie źle. To spodziewanie sięga do bardzo głębokich zapisów naszych historii, nieraz tak trudnych, że nawet nie chcemy wiedzieć, czego się spodziewamy.
A jednak opowiadanie o tym uwalnia (o ile nie jest nakręcaniem się, ale przystankiem, na którym własnym lękom chcemy się poprzyglądać).
Jeśli chcesz pooglądać swój lęk, ponazywać go i zacząć się nim zajmować w twórczy sposób, zapraszam Cię serdecznie do grupy „Zaopiekować lęk”. Otworzyłam w niej jeszcze kilka dodatkowych miejsc (bo w zeszłym tygodniu zgarnęliście wszystkie).
Startujemy 16.09. i jeszcze możesz dołączyć w cenie 180 zł zamiast 210.
Więcej informacji TU [KLIK].
Stacjonarnie zaś możesz dołączyć do „Kręgu Kobiet z Czułą Przewodniczką” – 20.09. (piątek) lub 24.09. (wtorek) o 18:30-21:00 na Wyspie Mocy na Bartla 7a/2 we Wrocławiu. Więcej TU [KLIK].
Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia