Twoje ciało mówi do Ciebie. Cały czas.
Wysyła listy, wiadomości głosowe i zaszyfrowane. Mówi szeptem, wypowiada zdania, pojedyncze i niejednokrotnie złożone, pełne najważniejszych informacji o tym, jak się czujesz w życiu, w którym zanurzasz się codziennie.
Ponieważ troszczy się o Ciebie ogromnie, chce dać Ci znać, czy to życie Ci służy, czy może czegoś w nim brakuje. Wyjaśnić, dlaczego czasem czujesz się jak ryba wyjęta z jeziora i wrzucona do pustego wiadra albo jak usychający powoli świerk.
Kocha Cię tak bardzo, że chce Ci pokazać, czego potrzebujesz, by życia na co dzień mieć w sobie więcej.
Bywa, że może tylko nagrać się na sekretarkę, która informuje, że jesteś teraz zbyt zajęty/zajęta, ale po usłyszeniu sygnału może zostawić Ci kilka słów.
Bywa, że miesiącami i latami żyje w zapomnieniu, jak więzień, któremu przynoszą kęs chleba i miskę zupy, by nie umarł. Ale nawet jeśli racje żywieniowe bywają większe, co mu po nich, jeśli dni spędza w izolacji i bez Ciebie.
Tęskni, marzy o spojrzeniu pełnym uwagi, krzyczy, podejmuje strajk (może wtedy zobaczysz), popada w rezygnację i odmawia współpracy, wykończone próbami nawiązania kontaktu.
Jeśli chcesz uczyć się jego języka i sprawdzić, co chce Ci powiedzieć, zapraszam Cię serdecznie do grupy rozwojowej online „Ciało – mój dom”. Spędzimy w niej razem 4 tygodnie. Będzie miejscem robienia małych kroków, uczenia się i praktyki w porcjach, które zmieszczą się w Twoim zwykłym dniu.
Zaczynamy 28.08. Szczegóły TU [KLIK].
Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia
PS. Figurkę przywiózł mi na urodziny Przemek, mój kochany brat bliźniak.