Może stanęłaby na przystanku i pojechała gdzieś, dokądś?
Może próbowała wiele razy zamachać do ludzi, ale była zbyt cicha i jej nie zauważono?
Może opowiada o pogodzie i pieleniu grządek, ale chowa wszystko to, co istotne i nie daje siebie zobaczyć?
Może zasłania ją taka część Ciebie, która ciągle żartuje i uśmiechem zakrywa prawdziwe uczucia, by nikt Ciebie nie poznał naprawdę?
Może zasłania ją ta, która wypina pierś do przodu, wszystko bierze na klatę i zaprowadza Cię w miejsce samowystarczalności (jednak bardzo samotne)?
Może bierze na siebie sprawy innych ludzi i ciągle czuje się wyczerpana?
A może tyle razy się zawiodła, że nie wiadomo, gdzie jej szukać?
Jest taka ważna, że potrzebujemy znajdować ją, przejmować się nią i szukać dróg, na których możemy się nią zaopiekować bardziej. Bo może nie być dla nas łatwe, a do życia jest tak bardzo potrzebne.
Na piątkowym „Kręgu Kobiet z Czułą Przewodniczką” było w nas wiele wzruszeń i poruszenia. Rozmawiałyśmy o kontakcie. O tym, jak w nim istniejemy. Czego w nim potrzebujemy. Jak go sobie robimy (lub nie).
Doświadczyłyśmy, jak zrobiła się z nas, znanych sobie i nieznanych kobiet, czuła, akceptująca wspólnota.
Sprawdzałyśmy w prostym ćwiczeniu, jak możemy być w kontakcie. Okazało się ono bardzo poruszające.
Jutro spotkamy się z grupą wtorkową, jeśli chcesz dołączyć – daj mi znać
Szczegóły:
22.10. (wtorek) godz. 18:30-21:00
Wyspa Mocy, ul. Bartla 7a/2 we Wrocławiu (koło Mostu Zwierzynieckiego)
Koszt udziału: 120 zł
Więcej informacji o idei Kręgu TU [KLIK].
Jeśli chcesz podać informację dalej – dziękuję Ci, moja praca dla Kręgu to także zbieranie go, by mógł się odbyć.
Zapraszam serdecznie
Małgosia