Przeczytałam to zdanie 10 lat temu w pięknej książce o tym, co naprawdę komunikujemy innym ludziom, gdy mówimy różne rzeczy. Zaznaczyłam je markerem na żółto.
„Bo chociaż jesteśmy krusi, jesteśmy również niebywale odporni”.
To podejście bardzo mi bliskie. W którym z niczym w sobie nie walczymy, ale raczej sprawdzamy, po co jeszcze potrzebujemy sięgnąć, co rozwinąć.
Pozbierałam przez ostatnie lata wiele cudnych, wspierających myśli o odporności psychicznej, z wielu ujęć i podejść.
I taką, że nasze systemy w naturalny sposób dążą do radzenia sobie – czyli do rezyliencji. Że robią wszystko, byśmy przetrwali trudy, że chcą nam służyć i nas chronić. Więc naprawdę jako ludzie jesteśmy odporni. Zdolni przejść więcej niż myśleliśmy.
Z drugiej strony, odporność to nie zdeterminowana z góry właściwość, jak kolor oczu czy skóry. To kompetencje, umiejętności, strategie, postawy – których można cały czas się uczyć. Z wielką cierpliwością i miłością do siebie.
Po to, by móc się sobą opiekować jak ktoś mądry i silny.
Jeśli chcecie jeszcze dołączyć do dzisiejszego warsztatu o odporności psychicznej, który poprowadzę o 18:30-21:00 na Bartla 7a/2, to zdążycie dać mi znać najlepiej pisząc na 606 248 437 (koszt udziału – 79 zł w ramach promocji Wyspy Mocy).
Ja już się ogromnie cieszę na to spotkanie. 🎈
Bądźcie dobrzy dla siebie 💚
Małgosia