Przyjaciółka przysłała mi takie zdjęcie ze swojego wyjazdu w ciszę i pobycie z własnymi potrzebami.
Myślę sobie, że leżak to takie miejsce, na którym naprawdę zmieniamy perspektywę. Bardziej widać „ważne”, a gdzieś za plecami zostaje tylko „pilne”. (Jak się obrócisz do nich tyłem, to są na tyle miłe, że nie włażą Ci na kolana i nie krzyczą, tylko delikatnie czasem szturchną łokciem, więc masz więcej wyboru).
Jeśli sobie nie dajemy „leżaka”, w końcu i tak nas położy zaorane ciało.
A jeśli zdarzy się tak, że położy nas życie, leżak i koc otulą smutek.
Leżaku, ważnym, dobrym i życiodajnym miejscem jesteś 💚
Dziś wieczorem „Pokój z widokiem”, pamiętajcie. A na warsztacie online można leżeć. 😉
PS. Sprawdziłam, leżak da się wstawić do pokoju i mieć wybór, czy chcesz patrzeć przez okno, czy na to, co w środku, czy zamknąć oczy i jedynie czuć własne ciało. I w końcu własny oddech.
Fot. Joanna Bazyluk