Do skrzynek osób zapisanych na newsletter poleciał dziś rano list, który napisałam wczoraj. Pisałam go jeszcze z wiatrem, co w czwartek był tu, na Dolnym Śląsku, wichurą, która przewracała drzewa. Udokumentował też ślady wichury, jaka zadziała się w moich wewnętrznych piosenkach.
Czasem w tych melodiach znika słowo miłości. Którego można by się złapać, gdy wiatr łamie gałęzie.
W liście dzielę się w nim z Wami myślą o tym, jak w takiej nawałnicy można wesprzeć budowanie własnej odporności psychicznej.
Jeśli nie odbieracie listów na skrzynki, możecie ten ostatni przeczytać TU [KLIK], a zapisać się do newslettera TU [KLIK].
Pięknego weekendu <3
M
Fot. Suresh Kumar / Unsplash