Dziś ostatnia moja propozycja w ramach cyklu spoglądania realistycznie na relację (mimo że Kamil, Fotoedytor Aletei, ozdobił moje teksty bardzo idyllicznymi obrazami 😉 ).
Narzędzie, o jakim przeczytacie TU [KLIK], pomaga mierzyć się z tym, co uznajemy za „krytykę” i naprawdę wnosi bardzo wiele ulgi do bycia we dwoje. Bardzo je lubię, jest dla mnie jedną z najważniejszych umiejętności, jakie chciałabym doskonalić – widzenie, że to, co ludzie mówią i robią, jest o nich. Dostrzeganie, co jest moje, a co nie moje. Działanie z miejsca wyboru, co chcę wziąć pod uwagę, a czym nie muszę się obciążać.
Znacie? Jak to u Was ląduje?
Bądźcie dobrzy dla siebie <3
M
Fot. Pixabay