W związku z sytuacją w domu – wyjątkowo chorobowego wrześnio-października – i w pracy (wieczorny warsztat o potrzebach [KLIK] już dziś), krótko daję Wam znać, że w tym tygodniu ukazał się na Aletei tekst o bólu w małżeństwie. O jego różnych źródłach i o zasadniczym pytaniu – czy żonę albo męża warto określać mianem „krzyża” i myśleć o nim/niej w takich kategoriach. Usłyszałam o tym kilka lat temu i nurtowało mnie od tamtego czasu. Przemyślenia na ten temat znajdziecie TU [KLIK].
Z życzeniami odnajdowania wspólnych dróg w Waszych więziach
M