Mężczyzna może prosić o pomoc

Mężczyzna może prosić o pomoc

O samotności mężczyzn mówi się mało. Wiele mówią za to statystyki (nie)leczenia przez nich depresji i samobójstw (w zeszłym roku w Polsce wśród osób, które skutecznie odebrały sobie życie, 77% stanowili mężczyźni). Utarło się z dziada pradziada, że proszenie o pomoc to obciach. Że facet przed nikim się nie powinien otwierać. W tylu artefaktach kultury gloria przypada samotnym bohaterom: przed nikim się nie otwierali, wszystko dźwigali sami. Jak blado wypada przy nich nawet Jezus, do końca otoczony bliskimi, z Janem spoczywającym na Jego piersi przy ostatniej wieczerzy i Jego prośbami: „bądźcie ze mną”, mimo że w Ogrójcu wszyscy posnęli.

Ten kult męskiej samowystarczalności zbiera wielkie żniwo cierpienia. I to od najmłodszych, chłopięcych lat. Ucieszyłam się, gdy redaktor działu „Lifestyle” w Aletei, Dominika Cicha-Drzyzga, poprosiła mnie o komentarz do kampanii reklamowej H&M „Mężczyzna nie prosi o pomoc”, która głośnym echem obiegła Internet. Znajdziecie kilka słów o męskim bólu TU [KLIK].

Bądźcie dobrzy dla siebie <3

M

Fot. Sasha Freemind / Unsplash