W trudne dni nie pomaga, że chcemy jeszcze przyspieszyć, zamiast zwolnić na chwilę, by zauważyć siebie. Nie pomaga złość na siebie i obwinianie. Brakuje wsparcia, oparcia w świecie wokół i w sobie samych.
To tylko kilka myśli z piątkowego warsztatu „Lista na deszczowy dzień”, na którym przeszłyśmy drogę od oglądania najtrudniejszych kawałków „deszczoweg dnia”, przez rozumienie tego, jak działa nasz układ nerwowy i czemu trafiamy do miejsc potocznie nazywanych „czarną d…”, aż do poszukiwania strategii na wspieranie siebie i opiekowanie się sobą.
Przyczyny „doła” mogą być różne, ale ich wspólnym mianownikiem jest to, że czegoś było dla naszego systemu za dużo, a czegoś za mało. Coś nas przerosło, nadszarpnęło albo naruszyło, więc jakaś niezauważona część nas domaga się zaopiekowania.
Zostawiam Wam kilka zdjęć z warsztatu, z ogromną wdzięcznością w sercu dla jego uczestniczek za przestrzeń bliskości, którą razem swtorzyłyśmy.
I dziękuję serdecznie Agnieszce za zdjęcia, z których kilka także dołączam.
Bądźcie dobrzy dla siebie 💚
Małgosia