Motylek, który przeważa sztangę

Motylek, który przeważa sztangę

W „Wilku i zającu” jest taka scena, gdy wilk próbuje podnieść sztangę i siada na niej motylek, przeważając jej ciężar to na prawo, to na lewo. Sztanga spada wilkowi na stopę, a ten rzuca się w pogoń za motylkiem, waląc na oślep pozostałością po sztandze.

Odpalają nas drobiazgi.

Rozrzucone buty.
Zmarszczona brew.
To, że ktoś coś powiedział albo nie powiedział.
Że łyżeczka upadła na podłogę.

Mówimy po polsku: „Kropla, która przelała czarę goryczy”. Mawiamy też: „Mam krótki lont”. Jednak sęk w tym, że zanim jest ta kropla, jest czara. A do krótkiego lontu przyczepiona może być długa historia.

Zanim zrobią nam coś porozrzucane buty, jest za nami jakaś noc, jakiś dzień, jakieś 30 albo 40 lat życia. Myśli, wspomnienia, uczucia. Możliwość zajęcia się nimi lub sytuacja, że spadają na nie kolejne i kolejne sytuacje, myśli, wspomnienia i uczucia. Czasem uczucia bardzo stare, trudne i nigdy nie zaopiekowane. Bo zanim usiądzie motylek, jest jakaś sztanga.

Nasze reakcje bywają nieadekwatne do bodźca i dlatego ranią otoczenie i nas samych. Zawsze jednak są adekwatne do tego, co w nas się zadziewa, dlatego potrzebujemy uczyć się tym opiekować.

Jeśli chcesz się poprzyglądać temu, co się w Tobie dzieje i przyjrzeć swojej złości, zapraszam Cię serdecznie w dwa miejsca:

☘ online – do grupy rozwojowej „Wewnętrzne dziecko”, która wystartowała wczoraj i potrwa do 29.06. Szczegóły TU [KLIK].

☘ stacjonarnie – na warsztat „Jak się złościć?”, który poprowadzimy razem z Dorotą Blumczyńską we wtorek 6 czerwca o 18:00-21:00 we Wrocławiu na Wyspie Mocy na Bartla 7a/2. Wszystkie szczegóły znajdziesz w wydarzeniu na stronie, a link do zapisów – TU [KLIK].

Miej piękny dzień!
Małgosia