Na planecie Małego Księcia baobaby stanowiły wielkie zagrożenie – wyrastały z nasion porozrzucanych w glebie i mogły osiągnąć takie rozmiary, że rozsadziłyby ją.
Nasze myśli bywają jak baobaby. Któraś niepostrzeżenie staje się pniem, następne wyrastają z niej jak konary, gałęzie wypuszczają liście.
„Ona na pewno ma mi to za złe”. „Ludzie mnie nie lubią”. „Zawadzam”. „On to powiedział, bo chciał być miły, ale tak naprawdę sądzi inaczej”. „To się nigdy nie uda”. „Ja się nie udałam”. „Jestem na ostatnim miejscu”. „To dziwne, że tak się czuję”. „Nie powinnam tak się czuć”.
Tych nasion może być mnóstwo. Z nich, po cichu, wyrastają drzewa i całe lasy, zza których nas nie widać. Inni nie mogą się dowiedzieć, kim naprawdę jesteśmy.
My zza nich nie możemy dojrzeć świata. Nie mogę naprawdę spotkać się .z drugim, gdy atakujące mnie myśli już wszystko wiedzą o naszej relacji i odbierają jej potencjał bliskości.
Mogą rozsadzić moją planetę. (Przecież czasem od myśli ból rozsadza głowę!).
Z myślami można być jak w ogrodzie. Oglądać je z ciekawością, ucząc się być ze sobą jak czuły, troskliwy, mądry opiekun.
Jeśli chcesz się tego uczyć, zapraszam Cię serdecznie na warsztat online „Oświetlić myśli” – 26.07. o godz. 18:30-21:00 na platformie ZOOM.
Będziemy czerpać z ACT-owych inspiracji ( Terapia Akceptacji j Zaangażowania ma piękne narzędzia :).
Więcej informacji i link do zapisów TU [KLIK].
Małgosia