Dorosłość nie polega na tym, że wszystkie części nas samych dorastają. Stają się poważne, wszystko umieją, ze wszystkim sobie radzą.
Choć tak się może wydawać.
Że dorosłość to również tracenie złudzeń, żegnanie marzeń i życie jak w zegarku. Brak łez (wyschły dawno temu pod wpływem komend „nie becz”, „nie ma o co płakać”). Uśmiechanie się tylko kącikami ust (bo „co ci tak wesoło” albo „przestań się wygłupiać”).
„Życie jak w zegarku” to jednak sytuacja zamrożonego dziecka w nas, które pewnie kiedyś żyło w takim klimacie. By chodzić jak w zegarku. I dziś – nie może oddychać. Nie może zapłakać ani się śmiać albo biegać na bosaka.
Dorosłość polega na tym, że znajdujemy w sobie dziecięce cząstki i uczymy się nimi opiekować. Z miłością i czułością. Bo w końcu to my sami.
A im bardziej w tym stajemy się biegli, tym również dojrzalsi.
Zapraszam Cię serdecznie do 4-tygodniowego projektu, który startuje w Dzień Dziecka. Będziemy się w nim uczyć znajdowania w sobie dziecięcych części i zajmowania się nimi. Małymi krokami, w małych porcjach. W programie będą spotkania live, codzienne krótkie tematy do namysłu, wokół których z chętnymi uczestnikami będę prowadzić mikro-procesy coachingowe; zaproszenia do praktyk i okazje do codziennych podsumowań. Z chętnymi spotkam się na warsztacie na ZOOM.
Projekt ma formę grupy rozwojowej online i nosi tytuł „Wewnętrzne dziecko”. Jeszcze możesz dołączyć do niego w najniższej cenie. Informacje i zapisy TU [KLIK].
Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia