„Synku, jestem tak zmęczona, że nie wiem, jak się nazywam” – rzekłam do Pawełka pewnego wieczora po bardzo wymagającym dniu.
„Nazywasz się Małgorzata Rybak”.
„Acha. A kim jestem?”
„Jesteś coachem”.
„O!” – zdziwiłam się. – „A co robią coache?”
Pawełek chwilę się zawahał, a potem powiedział:
„Coache pomagają ludziom poczuć ich uczucia”.
Wow. Uśmiechnęłam się. To prawda.
Pomagają też poczuć się kimś ważnym we własnym życiu.
Wychodzić ze zbyt ciasnych i niewygodnych miejsc, w których nie sposób odetchnąć, rozejrzeć się ani po cokolwiek sięgać.
Pomagają stawiać kroki w nowe miejsca – wewnątrz siebie i w codzienności.
I rozkwitać.
„I jesteś moją mamą, i ja Cię kocham”.
A w międzyczasie Pawełek wyrysował mi taką wiadomość na wizytówce, która była zakładką książki na całej kupce książek na stoliku nocnym.
Tak to można iść do pracy.
—
Jeśli chcesz sprawdzić, czy mogę coś zrobić dla Ciebie, możesz się umówić na darmową konsultację. W kwietniu sesje jeszcze w cenie sprzed 2 lat.
Więcej TU [KLIK].
Zapraszam 💚
Małgosia