Redakcja portalu Stacja7 poprosiła mnie o napisanie tekstu o żałobie po relacjach.
Oto jego fragmenty:
„Kultura, w jakiej żyjemy, nie robi wiele miejsca na opłakiwanie. Powinno się nam udawać, powinniśmy sobie radzić, nie powinno nas boleć i nie powinniśmy zatrzymywać się przy stracie.
Jeszcze do niedawna, gdy małe dziecko uderzyło się w kolanko, cała rodzina zajmowała się pokazywaniem ptaszka, który rzekomo gdzieś leciał albo szukaniem cukierka, którego można by szybko podarować na pocieszenie. Albo przeciwnie – były domy, w których płacz dziecka tak bardzo nie był słyszany, iż dzieci szybko się uczyły, że nie warto uronić ani łzy, bo nikt nie przyjdzie im z pomocą.
(…)
Mnóstwo strat w naszym życiu łączy się właśnie z relacjami, jakie budowaliśmy czy chcieliśmy zbudować z innymi ludźmi. Niezależnie od tego, czy kończy je przeprowadzka do innego miasta, narastający konflikt czy gwałtowne zerwanie – potrzebujemy przeżyć po nich żałobę, jeśli nie chcemy, by wraz z relacją umarła nasza wrażliwości, nadzieja i kolejne szanse na bliskość.”
Po więcej zapraszam Was serdecznie TU [KLIK].
Dajcie znać, czy chcielibyście poczytać mnie więcej na tym portalu.
Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia
Fot. Elyas Pasban / Unsplash