Oazy obecności

Oazy obecności

Zatrzymałam się dziś rano przy tym kafelku, który stoi u mnie na biurku. Tyle na nim bezpieczeństwa, zaopiekowania, beztroski. Tyle obecności. Zwolnienia z czujności. Pozwolenia na zabawę zamiast zamartwiania. Doświadczenia, za którym można tęsknić.

Wczoraj byłam z naszą córką, Anią, na Dworcu PKP we Wrocławiu. Nie da się opisać tej ciszy, w jakiej ukraińskie mamy z dziećmi, ogarnięte, skupione, z całym dobytkiem skompaktowanym w walizki, bardzo poważne i bardzo zmęczone, na dworcu na bieżąco montują swoje prowizoryczne życie. Nie da się opisać ciszy i bezruchu, w jakiej są malutkie i duże dzieci. Trudno jest mi w tej chwili myśleć o czymkolwiek innym po tym doświadczeniu.

Kiedy patrzyłam na ten obrazek Mariny Czajkowskiej przyszła mi myśl, że teraz, jeszcze bardziej niż kiedyś, potrzebujemy znajdować w sobie takie bezpieczne miejsca. Każdy dorosły, uciekający przed wojną czy pomagający jej ofiarom potrzebuje tak opiekować swoje rozmaite kruche kawałki, by stawać się oparciem dla innych w tym dla najmniejszych.

Ten kawałek, który się boi i drży. Ten, który jest zmęczony. Ten, który nie ma już siły. Ten, który nie wie, co będzie. Który opłakuje niechciane zmiany. Który tęskni. Każdy z nich potrzebuje, by go w sobie zauważyć i przywitać. I powiedzieć mu: „Jestem, widzę cię i słyszę”. Każdy potrzebuje, by dać mu wytchnienie i otoczyć opieką.

Bardzo potrzebujemy też karmić się wzajemną obecnością i dobrocią. W tym chaosie. W tym trudzie. W niepewności. Potrzebujemy łączności z innymi, by budować w sobie oazy poczucia bezpieczeństwa.

A gdy siedząc przed tym obrazkiem pomyślałam, że czułość wobec wojny wydaje się taka słaba, zobaczyłam, w jakich on jest kolorach.

Więc jednak wcale nie. Nawet jeśli smutek rozdziera nam serca, miłość zywcięży zło. 💛💙

Małgosia

Jeśli potrzebujesz empatycznego wsparcia, przyjdź na charytatywny warsztat online „Empatyczne dwójki” w najbliższy piątek (całość dochodu zostanie przeznaczona na pomoc Ukrainie) – Informacje TU [KLIK].

Wczoraj napisałam kolejny list o rezyliencji. Możesz przeczytać go TU [KLIK]. Jeśli chcesz być ze mną w kontakcie w taki sposób, możesz zapisać się TU [KLIK].