Po pierwszym spotkaniu z odpornością psychiczną na Wyspie Mocy

Po pierwszym spotkaniu z odpornością psychiczną na Wyspie Mocy

„Jestem zaskoczona”.
„Spodziewałam się, że dowiem się, jak być piłką [piankową, którą miałam ze sobą na warsztacie – przyp.aut.]”.
„Jestem na dobrej drodze, chcę dbać o siebie”.
„Głęboki warsztat bycia bliżej siebie, prowadzony w lekki sposób”.
„Moment dla siebie i droga do siebie”.

„Czuję się jak po SPA”.

Na koniec warsztatu o odporności psychicznej padło wiele wzruszających słów i wielu z przejęcia nie zapamiętałam.

Razem ze wspaniałymi ośmioma kobietami uczyłyśmy się na tym warsztacie bycia w ruchu. Wychodzenia ze stagnacji myślenia o sobie kategoriami „jaka jestem”. Szukania wspierających historii o sobie. Rozsypywania się i zbierania. Doświadczania bezradności i powracania do sprawczości.

Jestem bardzo wdzięczna uczestniczkom za stworzenie mikro-wspólnoty bezpieczeństwa, akceptacji, otwierania się na siebie nawzajem, słuchania i dzielenia.

„Jestem zaskoczona”.

„Spodziewałam się, że dowiem się, jak być piłką [piankową, którą miałam ze sobą na warsztacie – przyp.aut.]”.

„Jestem na dobrej drodze, chcę dbać o siebie”.

„Głęboki warsztat bycia bliżej siebie, prowadzony w lekki sposób”.
„Moment dla siebie i droga do siebie”.

„Czuję się jak po SPA”.

Na koniec warsztatu o odporności psychicznej padło wiele wzruszających słów i wielu z przejęcia nie zapamiętałam.

Razem ze wspaniałymi ośmioma kobietami uczyłyśmy się na tym warsztacie bycia w ruchu. Wychodzenia ze stagnacji myślenia o sobie kategoriami „jaka jestem”. Szukania wspierających historii o sobie. Rozsypywania się i zbierania. Doświadczania bezradności i powracania do sprawczości.

Jestem bardzo wdzięczna uczestniczkom za stworzenie mikro-wspólnoty bezpieczeństwa, akceptacji, otwierania się na siebie nawzajem, słuchania i dzielenia.

Z powodu mlecznej awarii i dzięki Justynie dowiedziałam się, że z pobliskiego Starbucksa można zamówić z dowozem ulubioną kawę. Zaspokoić przy tym aż kilka potrzeb: zadbania o siebie, wyboru, sprawstwa i wpływu. I było jak w amerykańskim filmie, gdzie ludzie obnaszają ze sobą wspierające kubki.

Był to pierwszy warsztat wokół odporności psychicznej i wyglądam z ekscytacją ku kolejnym przystankom. Kocham swoją pracę.

Bądźcie dobrzy dla siebie, bo to początek naszej rezyliencji <3 I do zobaczenia na Wyspie Mocy. A dla tych, którym na Wyspę daleko – jesienią będzie kurs online.

Małgosia