„Czuję się bezsilny”, „czuję się beznadziejna”, „zgasło dla mnie światło”.
To tytuły rozmaitych rozdziałów naszego samo-poczucia, w które możemy wpadać rano, w wieczór, we dnie, w nocy. A że wydaje się nam, że mamy do czynienia z „poczuciem”, to nie wiadomo, jak sobie z nim radzić.
„Poczucie” jest jak konglomerat, czyli zlepieniec: poklejone skały, kamienie, żwir. Duże i małe kawałki.
Zanim powstało poczucie, najpierw pojawiły się rozmaite myśli. O nas, o tym, co się dzieje lub wydarzyło, o innych ludziach, ich intencjach i miejscu, jakie zajmujemy w ich wszechświecie.
Do myśli dokleiły się trudne uczucia, a te z kolei zostały poddane obróbce ciśnieniowej wyparcia, tłumienia albo oceny, no bo jak są trudne, to i przykre. A przecież chcemy czuć się dobrze.
Nie wierzę w możliwość zarządzania własnymi myślami, a uczuciami tym bardziej. Wierzę jednak, że rozklejanie tych konglomeratów, które potrafią nas przytłaczać jak głazy, daje nam dużo wolności i wiele ulgi.
A także możliwość bycia przy sobie.
Jeśli chcesz przez praktyczne doświadczanie i dowiedzieć się, jak możesz stawać się bardziej świadomy/a własnych myśli i twórczo z nimi być, zapraszam Cię serdecznie na warsztat online „Oświetlić myśli”.
Spotkamy się 26.07. (piątek) o 18:30-21:00 na platformie ZOOM. Koszt udziału to 79 zł.
Więcej informacji i link do zapisów TU [KLIK].
Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia