Punkt widzenia zależy. Bardzo.
W kołowrotku widzę tunelowo. Wzrokiem sięgam przed siebie po kolejne zadanie z listy. Jest tak ciasno, że nawet nie mam jak się obejrzeć, żeby sprawdzić, co za mną. Gdy wysiadam na chwilę, kręci mi się w głowie. Głowa już nie ogarnia. Dlatego warto pytać ciała.
Jak mu w tym, do czego je codziennie zabieram.
Porusza mnie tu do głębi ilość punktów widzenia.
Przez duże okna z pokoju, do których wchodzą drzewa.
Punkty widzenia rozrzucone są tutaj co krok. Można powisieć, oddając ciężar ciała hamakowi. Można posiedzieć i popatrzeć przed siebie na przestrzeń, na której wyświetlą się różne myśli. Także o tym, że można podoświadczać chwili.
Jeśli chcecie zatrzymać się z kimś, zapraszam Was serdecznie do zrobienia tego razem ze mną:
🌿na warsztacie online o odkrywaniu życiowych celów „Pokój z widokiem” – 9.08. (środa) o godz. 18:30-21:00 (więcej TU [KLIK]);
🌿 w grupie rozwojowej online „Ciało – mój dom” od 28.08. przez 4 tygodnie rozwoju przez praktykę (więcej TU [KLIK]).
Pozdrowienia z cudownych Bieszczad, jakaś część mnie chciałaby zostać na zawsze
Małgosia
Zdjęcie własne