Obiecywaną kontynuację tematu pojemności emocjonalnej znajdziecie TU [KLIK] – piszę o osamotnieniu, jakie może towrzyszyć trudnym emocjom oraz o tym, jak możemy pomagać sobie nawzajem w regulacji uczuć.
Wyregulowanie to piękne miejsce pomiędzy zalaniem emocjami a tłumieniem. To miejsce, gdzie otwieramy oczy, otwieramy ramiona, przyjmujemy emocje jak gości, nie tracąc roli gospodarza.
Możemy to robić razem z innymi. Mi szczególnie teraz wiele daje otwarta rozmowa ze znajomymi i przyjaciółmi, w której jest więcej namysłu i więcej milczenia czasem niż słów (o tym będę pisać jutro). W której nie chcemy siebie nawzajem zalać tym, czego nie umiemy przeżyć, ale raczej poczuć wspólnotę w smutku, zaniepokojeniu i w tym, że nie mamy odpowiedzi.
Siedzimy razem z tym „nie wiem”, opowiadamy, jak ono u nas ląduje, jak wpływa na nasze życie. Bez poczucia obowiązku, żeby coś z tym natychmiast zrobić.
A co Wam pomaga?
Bądźcie dobrzy dla siebie,
Małgosia
Fot. Unsplash