Zamrożenie, czyli tzw. „niebieska strefa” regulacji emocjonalnej, to miejsce, w którym najmniej doświadczamy życia. Nic tu nie rośnie. Nic nie karmi. Nie ma ku czemu sięgnąć. To bardzo puste miejsce, w którym mamy wrażenie, że pustka jest wokół nas i w nas samych także.
Dzieje się tak dlatego, że w zamrożeniu ulegamy wewnętrznemu „rozłączeniu”. Mówi nam o tym „pusta głowa” – nie mamy pomysłu, jak sobie pomóc, brakuje nam zasobów i sił. Jakby opiekuńcza część nas samych nas opuściła. Opuszczamy samych siebie w pierwotnym odruchu przetrwania. Stephen Porges, twórca teorii poliwagalnej, opisuje tą sytuację na przykładzie jaszczurki, która nieruchomieje, udaje nieżywą – by zagrożenie minęło.
Strategia znieruchomienia służy nam jednak w życiu najmniej (chyba że ta rezygnacja z bycia w ruchu jest czymś innym – regeneracją i odpoczynkiem). Znieruchomienie bowiem oznacza, że nie jesteśmy w stanie zrobić nic, by sobie pomóc. Nie przychodzi nam też na myśl zawołać o pomoc, a tymczasem to właśnie obecność ma moc rozmrażać to, co sprawiło, że wpadliśmy do niebieskiej strefy.
Na warsztacie online „Lista na deszczowy dzień” (o opiekowaniu się sobą w złym dniu) będziemy sprawdzać, jakiego rodzaju obecności wtedy potrzebujemy najbardziej. Jak możemy dać sobie więcej swojej własnej obecności albo jak ją znajdować u innych.
Spotkamy się 14 stycznia o 19:00. Można jeszcze dołączać – gorąco zapraszam! Informacje i zapisy TU [KLIK].
Bądźcie dobrzy dla siebie 🧡
Z życzeniami dnia pełnego obecności – Waszej dla siebie i bliskich Wam ludzi
M
PS. A jeśli lubicie e-booki do samodzielnego wydrukowania, to przypominam nieśmiało, że najnowszy – „Dziennik uczuć” – znajdziecie TU [KLIK]. 🙂