Siostro, siostro, nie tak ostro

Siostro, siostro, nie tak ostro

Zdrowienie niemal zawsze rozpoznaję po tym, że zaczynam wchodzić w tryb „danage control” – czyli zauważam, co się posypało w rzeczywistości wokół mnie. Czuję się jak Emily Blunt w „Na skraju jutra”, która zmierza na spotkanie wyskakujących z każdego kąta mutantów.

Zauważam zresztą rzeczy, których normalnie nie widzę: pajęczyny na suficie, znowu brudne okna, niedokonane od lat drobne naprawy i remonty, konieczność odmawlowania niejednego pokoju. Moje zdrowienie odpala część zwaną Planem Stulecia. Po prostu czuję się lepiej, więc dziś zrobię to wszystko. Szybko. Na raz. w pół godziny.

Razem z szorowaniem łazienki, praniem stosów prania, zakupami do opustoszałej lodówki i malowaniem paznokci.

Nauczyłam się już siebie i nauczyłam się zauważać inną część, którą nazwałabym Brakiem Sił. Brak Sił mówi: siostro, siostro, nie tak ostro.

Tym razem jednak do Braku Sił dołączyły się powikłania po covidzie w postaci zajętych zatok, zapalenia gardła i bólu całego ciała. Jak mawiają bohaterowie moich ulubionych seriali, „I feel like crap”.

W grupie praktykującej w lutym odwagę dziękujemy sobie na koniec dnia za podjęte akty odwagi. Cóż. Ta przedłużająca się („w nieskończoność”, podpowiada mój wewnętrzny Pesymista) choroba wezwała mnie już do tylu. Odwoływania, odmawiania, niedocierania, puszczania. Aktem odwagi jest patrzenie na brudne podłogi i mówienie swojemu ciału: „Kocham cię i wybieram ciebie, więc niz z tym teraz nie zrobię”.

Wybieranie czasu z Pawełkiem na snucie opowieści i Robienie Fajnych Rzeczy, gdy starsze chłopaki pojechały szukać śniegu na biegówki. Zamiast Planu Stulecia.

Och. I feel like crap. Puszczanie jest trudne. Przyjmowanie siebie w biedzie jest trudne. Brak kontaktu z ludźmi jest trudny. A jednocześnie wiecie, jak super układa się takie pandy? To już nasz enty komplet puzzli tej zimy.

Zimo, dziękuję Ci za puzzle i przytulasy. I proszę, idź już sobie, bo potrzebujemy wsiąść na rowery i odetchnąć pełną piersią.

A Wy jak macie?
Bądźczie dobrzy dla siebie
Małgosia