Świętowanie życia zamiast nagrody

Świętowanie życia zamiast nagrody

Przychodzę do Was z tą grafiką i z tą myślą celowo w poniedziałek, a nie na przykład w sobotę czy niedzielę, gdy jeszcze zwyczajowo większość ludzi ma w sobie więcej pozwoleń na odpoczynek.

Poniedziałek w moich myślach jest jak linia startowa, przy której w klęku podpartym kuca olimpijczyk, czekając tylko na wystrzał. Gdy szukam nazwy tego sygnału, google znajduje dla mnie w pierwszym wyborze filmik, na którym start ogólnopolskiego biegu w Stoczku Łukowskim sygnalizuje wystrzał z armaty.

I czasem strzela do startu właśnie armata skumulowanych myśli, czym już pilnie trzeba się zająć, bo inaczej cały tydzień, a może całe życie, się wywróci.

Ten niski start nie zakłada odpoczynków, prędzej przewiduje na drodze płotki, które na pewno licznie się pojawią. Bo tak to działa. Rozsypany laptop, nieplanowana dwa tygodnie temu stłuczka, wylewająca pralka, wizyty lekarskie z dziećmi, sprawy urzędowe. Do listy zadań wpadają kolejne i kolejne.

Bardzo lubię czytać to, co odpoczynku mówili ks. Krzysztof Grzywocz i Adam Jawiński, dwójka psychoterapeutów, w pięknej książeczce „Na początku był sens”. Ten drugi obstawał, że nasza cywilizacja odpoczynek traktuje na maksa utylitarnie – odpoczywamy „do pracy”.

A ten pierwszy powiedział, że odpoczynek „ma być świętowaniem życia i samego siebie”.

Odpoczynku i świętowania życia (oraz samego siebie) potrzebujemy jak chleba naszego powszedniego, tak jak jemy codziennie, kilka razy dziennie.

Jeśli chcecie się tego uczyć i wdrażać w życie we wspólnocie innych pięknych ludzi, zapraszam Was serdecznie do grupy rozwojowej online „Dzika Dziewczynka, Dziki Chłopiec”, która startuje 1.06. (bez wystrzału :). Teraz jeszcze koszt udziału w niższej cenie.

Informacje i zapisy TU [KLIK].

Zapraszam też serdecznie na czerwcowe „Kręgi Kobiet z Czułą Przewodniczką”: grupa wtorkowa 4.06., a grupa piątkowa – 14.06. Tematem będzie świętowanie więzi.

Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia