W stronę lądu
Od długiego czasu chodzi mi po głowie, by Wam (i sobie) przypomnieć, że auto z zalanym silnikiem nie pojedzie. Nie wiem, ile razy Wam to się zdarzyło, ale ja kilkakrtonie zalałam świece zapłonowe. Niemal zawsze w miejscu, gdzie zatrzymanie było bardzo niewskazane (jedno z głównych skrzyżowań na wylocie z Wrocławia …