Bałagan jako wyższa forma porządku

„Bałagan jest wyższą formą porządku”, napisał do mnie wczoraj dobry kolega z Warszawy. Nie chciałabym wartościować bałaganu i porządku, to pojęcia względne. Jednocześnie tak tego doświadczam, że bałagan – to na pewno znacznie bardziej kosztowna forma zorganizowania materii. Kosztowna i w sensie pieniędzy (gdyby wyceniać wartość nieużywanych rzeczy, pogrążonych w …

Rozgościć się, zamiast ścieśniać

Zdarza się, że to nie my zajmujemy naszą przestrzeń, ale zaczyna ją wypełniać niewygoda. Nie możesz się rozsiąść wygodnie, bo na fotelu rozsiadły się rzeczy. Rozsiadły się na Twoim fotelu czy pufie, bo w szafie mieszkają inne. Sweterek od cioci i za mała bluzeczka, którą kiedyś lubiłaś i nosiłaś codziennie, …

O tym, jak zajmujemy przestrzeń

Wierzę głęboko w to, że potrzebujemy domów, w których możemy odpocząć. To znaczy takich przestrzeni, w których nasze układy nerwowe nie muszą angażować się w obrabianie miliona bodźców. W końcu codzienność bywa na tyle trudna, że potrzebne nam od niej wytchnienie. Czasem mamy taki pomysł, że wpłyniemy na naszych bliskich …

Jedno życie – kosmos pojedynczych dni

Zwykły księgowy – to bohater filmu „Życie Chucka” (The Life of Chuck, 2024). Po polsku tytuł brzmi jeszcze bardziej zwyczajnie, a co, gdy dodać, że tytułowa postać jest księgowym? Do obejrzenia tego filmu przyciągnął mnie Tom Hiddleston, aktor, który wkłada w grę całe serce, całego siebie – obojętnie, czy wciela …

Moja babcia nie umiała gotować

Moja Babcia nie umiała gotować. Nie wiedziałam o tym jako dziecko, bo brała się za kuchnię w taki sposób, jakby celebrowała sztukę kulinarną. Gdy u niej byliśmy, już rano opowiadała nam o tym, że będziemy smażyć kotlety schabowe albo przyrządzać zupę wiśniową z makaronem. I ja, niejadek, czekałam na poezyje …

Rytuały, kotwice w sztormie

Rytuały – to kotwice w sztormie. Jak trudne byłoby nasze życie, gdyby o tym, co robimy, decydował każdy podmuch dyskomfortu. A i Ty, i ja, wiemy, że takie podmuchy przychodzą. Nagła zmiana w pracy, strata bliskiej osoby (choćby dlatego, że przeprowadza się do innego kraju), zawiedzione nadzieje, gdy upada jakiś …

Co w nas gra, gdy kończy się dzień

Czy tego chcemy, czy nie, mamy jakieś rytuały na kończenie dnia. To utrwalone sposoby regulowania – lub rozregulowywania – naszych układów nerwowych. Po internecie krążył kiedyś tekst o tym, jak kobieta, kończąc dzień, obchodzi cały dom, zbierając porozrzucane rzeczy. Można by powiedzieć, że to świetny analogowy sposób domykania niezależnie od …

Rytuały (nie)objęte czułą refleksją

Są takie momenty, gdy szczególnie odczuwamy znaczenie rytuałów – pokazało to dopiero co Boże Narodzenie. Bardzo w tym momencie widać zarówno siłę przywiązania do rytuałów, jak i trudności z ich adaptacją do realnych potrzeb. Tak – to, co nazywamy świątecznymi tradycjami, podtrzymującymi ciągłość międzypokoleniowej wymiany, może być wyczerpującym psychologicznym usztywnieniem, …

Czule trzymani lub za-trzymani

Gdy napisałam, że rytuały „trzymają” nasze życie, przyszły mi na myśl dwa obrazy. Pierwszy – to małe dziecko trzymane przez opiekuna. Gdy czuje na swojej przeponie pewne, kochające ręce, ten mięsień może się rozluźnić, by oddech się wydłużał i uspokajał. Albo dziecko trzymane tak blisko serca, że słysząc je, wie …

Kolorować szary stycznio-luty ciepłem rytuałów

Chciałabym Wam pokazać nową grupę rozwojową online, z motywem przewodnim na styczeń (bo będę o niej dużo opowiadać) i luty – dwa miesiące roku, które dla wielu ludzi są wyjątkowo trudne. W naszym klimacie towarzyszą nam wtedy szare kolory, a wielu osobom w sercach także niepokój przełomu roku. Doświadczamy zrywów …

Schudłeś, przytyłaś, zbrzydłaś

Ile słów musiał unieść niejeden świąteczny stół, choćby najskromniej ubrany w barszczyk, smażonego karpia i suchy chleb. „Schudłeś”. „Przytyłaś”. „Posiwiałaś”. „Wyrosłaś”. „Trądzik ci wyszedł”. „Nie masz czasem anoreksji?”. „Brzuch ci wystaje”. Tak wielu ludzi potrzebuje usłyszeć, że bycie czyimś krewnym nie uprawnia do przekraczania granic. Że więzy krwi to nie …

Trzeci list z „pomiędzy”

Zbieram się do wyjścia na siłownię, poganiając się w myślach. Tak potrzebny mi ten reset i to wycofanie ku sobie, a jednocześnie jakaś część mnie chciałaby już zarządzać zryw. „Szybciej, szybciej, czas leci, włosy już miejscami siwe, nie zdążysz”. Tak szybko dzisiaj wyszłabym, że bez torby z ciuchami i butami …