„Nigdy się nie dowiedziałem”

„Nie wiem, co czuję, bo nigdy się dowiedziałem, że to coś ważnego”. Przynoszę do domu kulę niepokoju. Nie wiem, czy chcę usiąść, czy gdzieś iść, daleko. Spotkałem dziś wielu ludzi, wysokich i niskich, śmiejących się i poważnych jak marmur posadzki, po której chodziliśmy. Nie wiem, co za ćmienie rozsadza czaszkę. …

Rozgościć się, zamiast ścieśniać

Zdarza się, że to nie my zajmujemy naszą przestrzeń, ale zaczyna ją wypełniać niewygoda. Nie możesz się rozsiąść wygodnie, bo na fotelu rozsiadły się rzeczy. Rozsiadły się na Twoim fotelu czy pufie, bo w szafie mieszkają inne. Sweterek od cioci i za mała bluzeczka, którą kiedyś lubiłaś i nosiłaś codziennie, …

O tym, jak zajmujemy przestrzeń

Wierzę głęboko w to, że potrzebujemy domów, w których możemy odpocząć. To znaczy takich przestrzeni, w których nasze układy nerwowe nie muszą angażować się w obrabianie miliona bodźców. W końcu codzienność bywa na tyle trudna, że potrzebne nam od niej wytchnienie. Czasem mamy taki pomysł, że wpłyniemy na naszych bliskich …

Jak złościć się skutecznie?

Po dwóch latach przerwy wracamy razem z Dorotą Blumczyńską (psycholożką i psychoterapeutką systemową rodzin) z warsztatem, który ogromnie lubimy i który cieszy się dużą popularnością. Mówicie, że daje Wam zrozumienie, jak się złościcie i jak chcielibyście się złościć, by nie tracić paliwa, które daje to uczucie, ale jednocześnie – by …

O lęku przed uczuciami

„Anna Król-Kuczkowska, psychoterapeutka i założycielka znanej warszawskiej Pracowni Psychoterapii i Rozwoju Osobistego Humani, w jednym z wywiadów mówi, że niektórzy ludzie ’odrzucają własne uczucia’, ponieważ 'wydaje się im, że jeśli je do siebie dopuszczą i nadadzą im nazwę, to słowo stanie się ciałem. Tak jakby w momencie nazywania to, co …

O podłączaniu się z powrotem do życia

Gdy byłam na praktykach w ośrodku leczenia uzależnień Fundacji „Nefesz”, kierujący nią Marcin powiedział mi podczas długiej rozmowy, że osoby uzależnione od substancji tracą z czasem wrażliwość na to, co się z nimi dzieje. Myślę sobie, że stoi za tym odłączanie się od własnego ciała – warunek, który pozwala dźwignąć …

Ostatni dzień „early bird” na „Rytuały”

Dziś do północy jest ostatni dzień najniższej ceny udziału w grupie rozwojowej online „Rytuały”. Startuje ona w poniedziałek i potrwa cztery tygodnie. Możesz w niej uczestniczyć na bieżąco, a możesz zostawić sobie jej kawałki na wolne chwile. Co będziemy robić w grupie? Będziemy obejmować czułą i twórczą refleksją nasze codzienne …

Rytuały, kotwice w sztormie

Rytuały – to kotwice w sztormie. Jak trudne byłoby nasze życie, gdyby o tym, co robimy, decydował każdy podmuch dyskomfortu. A i Ty, i ja, wiemy, że takie podmuchy przychodzą. Nagła zmiana w pracy, strata bliskiej osoby (choćby dlatego, że przeprowadza się do innego kraju), zawiedzione nadzieje, gdy upada jakiś …

Kto Ci kradnie początki?

Smartfony odbierają nam ważne początki. Początek dnia (tygodnia, roku) nie przynosi magicznych rozwiązań, ale kumulujemy pewną energię psychiczną, by podjąć sprawy ważne z punktu widzenia naszego życia w nowy sposób. Ranek – to czas rozruchu (nieraz trudnego po niedospanej nocy). Moment przypominania sobie, kim jesteśmy i czym się zajmujemy. Przynosi …

Rytuały (nie)objęte czułą refleksją

Są takie momenty, gdy szczególnie odczuwamy znaczenie rytuałów – pokazało to dopiero co Boże Narodzenie. Bardzo w tym momencie widać zarówno siłę przywiązania do rytuałów, jak i trudności z ich adaptacją do realnych potrzeb. Tak – to, co nazywamy świątecznymi tradycjami, podtrzymującymi ciągłość międzypokoleniowej wymiany, może być wyczerpującym psychologicznym usztywnieniem, …

Uwolnić ręce, głowę i serce

„Potrzebuję więcej czasu”. (żeby więcej się ruszać, pouczyć się czegoś nowego, mieć go dla dzieci, dla siebie itd., itp.) To całkiem możliwe. Może być jednak też tak, że nie potrzebujemy aż tyle więcej czasu, ale znacznie mniej rozpraszaczy. Telefon, który towarzyszy wszystkim pauzom, zajmuje nie tylko nasze ręce, ale także …

Czule trzymani lub za-trzymani

Gdy napisałam, że rytuały „trzymają” nasze życie, przyszły mi na myśl dwa obrazy. Pierwszy – to małe dziecko trzymane przez opiekuna. Gdy czuje na swojej przeponie pewne, kochające ręce, ten mięsień może się rozluźnić, by oddech się wydłużał i uspokajał. Albo dziecko trzymane tak blisko serca, że słysząc je, wie …