Przytulenia własnej samotności

Przytulenia własnej samotności – choćby tej przy stole pełnym ludzi – tak jak się przytula nowo narodzone dziecko. By słyszała bicie Waszego serca, czuło ciepło Waszej piersi, słyszała głos płynący z głębi ciała i mogła się poddać kołysaniu Waszych rąk. By wiedziała, że na pewno z nią jesteście i nigdy …


Warning: Trying to access array offset on null in /home/platne/serwer414180/public_html/malgorzata-rybak.pl/wp-content/themes/fluida/includes/loop.php on line 270

Odzyskiwanie własnego wnętrza

Jak to się dzieje, że mimo dorosłych lat tak wiele osób boleśnie traci dostęp do własnego głosu, wyrażania potrzeb czy realizacji własnych pomysłów na spędzanie Świąt? W Świętach jest wiele elementów „bezczasu” – bezczas to obrus prababci, zastawa ze złotym brzeżkiem, którą oglądaliśmy ledwo odrastając od stołu, lampki pradziadka, które …

O anielskości na Mikołaja

„Anielskość” – to bycie tak ogromnie miłym, ciepłym, cichym i ustępliwym, że osobowość jakby gasła. To jeden z biegunów, na którym znajdują się osoby, które mają kłopot z pomieszczaniem własnej złości. Do tego stopnia, że wysłali ją na banicję. Mieszka więc na drugim, odległym biegunie, zabetonowana w schronie. Tracąc kontakt …

Puzzel, który nie pasuje

„Jestem jak puzzel z układanki, który nigdzie nie pasuje” – usłyszałam kiedyś. „Nie pasuję tu” – może Ci przychodzić do głowy w przeróżnych miejscach. Gdy zbierają się w jednym miejscu profesjonaliści, którzy zajmują się tym, co Ty. Albo na szkolnej wywiadówce. „Nazbyt odstaję” – to kolejna myśl, bo akurat przypominasz …

Pragnienia w schowku na graty

W życiu namalowałam tylko kilkanaście obrazów. Ze trzy obrazki zanim zdałam maturę, farbami plakatowymi. Bardzo pamiętam ten pierwszy: zachód słońca nad jeziorem. Była jeszcze seria akwarelowa „cztery pory roku”, którą moja mama teraz ma oprawioną w ramki w swoim pokoju. Jako człowiek, który nie czyta instrukcji, tylko ciągnie do przodu, …

Wyjąć wiersze z szuflady

„Jan pracuje w banku na wysokim stanowisku menedżerskim. Jest przystojnym, wysportowanym mężczyzną, ma śliczną żonę i córeczkę. Mimo niezaprzeczalnych talentów, które docenia jego środowisko pracy, bardzo ostrożnie kieruje swoją karierą. W swoim banku pracuje już piętnaście lat – i codziennie rano zaczyna z ogromną samodyscypliną dzień, często przyjeżdżając do biura …

Nie wierz mi, nie ceń mnie

Taniec daje mi kontakt z ogromnie witalną częścią mnie (nie tylko taniec, ale on szczególnie). Jeśli zdarzy mi się zapomnieć, kim jestem (znacie pewnie sformułowanie, oddające pewną jakość naszego istnienia: „nie wiem, jak się nazywam”) – ruch wszystko mi przypomina. Wracam po tę odważną, pełną zachwytu cząstkę mnie, która mówi …

Sekret rośnie w ukryciu

Sekrety przestają nam ciążyć, gdy mogą w końcu ujrzeć światło dzienne. Z ciężkich i gniotących pakunków, które ciągną nas w dół, przemieniają się w świetliste artefakty, którym możemy się ze spokojem przyglądać. „Syndrom oszusta” żywi się tajemnicą. To sekret, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy. To tajemnica, że nie znamy się …

Przejść za zasłonę dymną lęku

Opowiadamy sobie różne historie o tym, dlaczego nie podejmujemy działania, które potrzebujemy nieraz do ostatniej komórki naszego ciała. Za którym tęsknimy i które wniosłoby do naszego życia światło. Przywołujemy argument o sprzęcie, którego nie mamy. Czekaniu na lepszą formę. Na bardziej składne okoliczności. Uwierzcie mi, jestem ostatnią osobą, która ślepo …

Osobiste drzewo szczęścia

Wczoraj, gdy wracałam ze swojej psychoterapii, zerwał się tak silny wiatr, że liście leciały jak szalone. Chciałabym powiedzieć: „Stop!”. „Nie!”. Wyciągnąć ręce i stanąć Rejtanem, żeby to piękno kolorów na drzewach ochronić. Żeby jeszcze ze dwa miesiące mógł być październik. Chciałabym w październiku się rozgościć – z uczeniem się, jak …

Własne, śliczne piórka

Mówimy czasem o „strojeniu się w cudze piórka”. Może dlatego „syndrom oszusta” skojarzył mi się z pawiem i pawimi piórami. Miałam ogromną przyjemność prowadzić o nim w zeszłym roku webinar dla międzynarodowej firmy informatycznej. Pawie pióra – to albo dostojeństwo i piękno, albo przechwalanie i nadmiar. Jeśli ktoś się „puszy …

Bezpieczny, ważny, uważny

„Gdy nie ma mnie tu i teraz, nie ma mnie także przy sobie samym, opuszczam siebie”. To słowa terapeuty zabieram ze sobą z dzisiejszych praktyk w Ośrodku Leczenia Uzależnień „DOM Magnificat” prowadzonym przez Fundację Nefesz. I jeszcze kilka myśli: ☘ Leczenie z uzależnienia to także moment, gdy grupa Cię przyjmuje …