Mój przyjaciel, układ nerwowy

W ostatnich dniach domykaliśmy nasz wspólny rozwój w grupie „Teoria poliwagalna w praktyce. Pokochaj swój układ nerwowy”. Piękny był to czas uczenia się, jak rozumieć to, co się z nami dzieje w odpowiedzi na wyzwania codzienności. Praktykowaliśmy więc słuchanie autonomiczne, rozpoznawanie naszych wyzwalaczy, które nas przesuwają w stronę nadmiernej mobilizacji …

Agresja, czułość, więź

Kilka myśli z pierwszego dnia zjazdu z podstaw psychologii – to kurs uzupełniający, który robię online – z psychoterapeutką psychodynamiczną i seksuolożką, Mariką Nowicką. Mam za sobą świetne, poruszające zajęcia na temat rozwoju psychoseksualnego człowieka. ☘ Rolą terapeuty jest urealnianie klienta, nie zaś utwierdzanie go w jego obronach, w zniekształconym …

„Zabawa domowa” zamiast „pracy”

„«Zabawa domowa» – w przeciwieństwie do «pracy domowej», która może być doświadczana jako stresor aktywujący działania ochronne układu autonomicznego i tysiące historii o niepowodzeniu – przykuwa zainteresowanie (…), zachęcając cały czas do łagodnego ćwiczenia się w słuchaniu autonomicznym (…)”. [Deb Dana Teoria poliwagalna w praktyce] Przyznam Wam, że termin „praca” został …

Zakochać się w życiu i podjąć ryzyko

„Teoria poliwagalna zaprasza cię do poznania naukowych zasad uzyskiwania poczucia bezpieczeństwa, które pozwolą zakochać się w życiu i podjąć związane z nim ryzyko. Uświadamiając sobie wyraźnie ukryte dotąd przed tobą działanie autonomicznego układu nerwowego, możesz nauczyć się tego, jak stać się wyregulowanym i regulującym źródłem własnego dobrostanu oraz dobrostanu ludzi …

Czego boją się dzieci?

Czego boją się dzieci, gdy idą do przedszkola, szkoły? Te małe boją się, czy rodzic wróci, czy zostawi je tam na zawsze – bo zegary są dla nich jak tajemnicze wzorki na ścianie, których nie rozumieją. Boją się, że nie poradzą sobie w toalecie. Boją się, że się zgubią w …

Jeszcze jeden dzień <3

Miało być świętowanie zniżką do wczoraj, ale weekend upłynął mi na wracaniu z dalekiej rodzinnej podróży i nie miałam jak Wam przypomnieć, że to już ta data ? Dlatego dokładam kolejny dzień, by kto chciał, a zapomniał, jeszcze mógł sobie zajrzeć do biblioteczki kursów online i coś dla siebie wybrać …

Z okazji mojej Pięćdziesiątki

Wykąpałam się w Waszej życzliwości i nasmarowałam nią jak balsamem, gdy okazaliście mi jej tak wiele z okazji moich 50. urodzin. Ci, którzy już byli w tym miejscu, wiedzą, że ona jest potrzebna, by zagrzewała na życie z całą pewnością już z górki, ale czemu nie „na pełnej petardzie”? Ta …

Uczucia, malowanie i chwila obecna

Wczoraj wieczorem z dziewczynami z grupy „Kulturka” (dzięki Wam wielkie!!!) poszłam na film. Poszłam, mimo że (dlatego że) nie miałam czasu. Uczę się ostatnio, że rzeczy ważne potrzebuję robić właśnie dlatego, że nie mam czasu. „Małe miłości” to oficjalnie film o relacji (trudnej jak cholera) matki i (walczącej o autonomię …

Uzbrojenie, gdy brak wsparcia

Chodzą za mną już X czasu myśli o wyzwaniach w świecie mężczyzn i chcę się nimi z Wami podzielić. Może z okazji Dnia Ojca. Jakiś czas temu przypomniał mi się brytyjski aktor, którego bardzo lubiłam w latach nastoletnich. Był wówczas młodym chłopakiem, który wypływał na fali popularności i pociągała mnie …

Ojcostwo, czyli powrót po malca w sobie

Jeśli mężczyzna nie odnajdzie w sobie potrzebującego malca, jego życie będzie ucieczką od bólu. Ogromnym wysiłkiem szukania dowodów na potwierdzenie siebie, którego zabrakło ze strony taty. Mężczyzna będzie zdobywał, gromadził, osiągał. Albo kontestował i kłócił się z całym światem, wybierając życie wolnego jak wiatr nomada. Żadna niestety ilość pracy, awansów, …

Możesz przyjść po książkę na Wyspę <3

Wczoraj książka „Czuję, więc żyję” zawędrowała do naszego Centrum Rozwoju i Psychoterapii Wyspa mocy. Twoja wioska w centrum miasta na Bartla 7a we Wrocławiu! Do mojego miejsca, gdzie kibicuje mi Zespół (mocno czuję jego wsparcie), witają mnie drzewa i przytulne, śliczne wnętrza. Będę podpisywać książki we wtorek za tydzień i …

Od myśli do papieru

Jakie to uczucie, trzymać w rękach fizyczną książkę, która najpierw była pomysłem, potem pisaniem w plikach na komputerze (wszystkich rozdziałów równolegle, bo przecież miały ze sobą rozmawiać)? Jest to uczucie niezwykłe. Zwłaszcza że książka jest pięknie wydana, miła w dotyku, z cudnie połyskującymi fragmentami grafiki. To uczucie takie, jak spoglądanie …