Kartka z kalendarza

Zdziwiłam się, gdy dziś znalazłam taki wpis w (przygotowanym przecież przez siebie) kalendarzu adwentowym. Bo grudzień to czas, w którym wszystko dzieje się szybciej i nieszczególnie ubyło spraw, mimo ograniczeń pandemii. A tu takie pytanie – o własny kąt. Jak mogłam tak nie przewidzieć stanu umysłu człowieka na przedświęciu? I …

Tym, co nie mogą zasnąć

To jedna z moich ulubionych opowieści tej jesieni. Opowieść nie tylko napisana, ale i namalowana przepięknymi ilustracjami, w których troska i ciepło zawarte są w każdej kresce (tak, tak, przy okazji kupowania książek najmłodszemu, zaopatruję i siebie przebogato w literaturę bardzo dziecięcą, która troszczy się o także i mój dobrostan). …

Życiodajny bałagan

Zajmowałam się wczoraj trochę ogródkiem. Znam słowo „jesienne porządki”, ale bardzo mi ono nie pasuje do tego, co robiłam. Kucałam blisko ziemi, którą Andrzej użyźnił kompostem i przekopał z naszą rodzimą jałową, ale za to trzymającą wilgoć, gliną, i wsadzałam do niej irysy, pozbierane z innych miejsc. Znalazłam w ziemi …

O kruchości pierwszych złamań

Skleiłam w końcu tę połamaną figurkę. Gdy ją trzymałam w dłoniach, zaciskając miejsca, które nie chciały przylegać do siebie, pomyślałam, że jeśli znowu upadnie, rozleci się najpierw w tych sklejonych miejscach. Bo taka jest kruchość pierwszych złamań. Zostają po nich rysy, w które wpadają od razu i z łatwością wszystkie …

Czy „mamy traktować dzieci jak dorosłych”?

Przeczytałam w mediach taki nostalgiczny tekst o tym, że teraz to dzieci trzeba traktować jak dorosłych. Jestem głęboko przekonana, że tak było właśnie tych „starych dobrych czasach” – dzieci szybko stawały się nie tylko dorosłe, ale czasem bywały już małymi staruszkami na skutek ciężarów, jakimi je obarczano. O tym jest …

Uratować siebie

Na początku to tylko jedna mała śnieżka z jedną myślą. „Nie wyszło mi”. Do niej dokleja się druga. „Jak zwykle”. I kolejna. „To moja wina”. „Jestem beznadziejna”. „Jestem beznadziejny”. Z każdą następną kula staje się większa i większa. Znikąd ratunku. Aż przygniata z wielką siłą. Jak lawina, spod której nie …

Jesteś niegrzeczna, jesteś niegrzeczny

„Jesteś niegrzeczna!”, „jesteś niegrzeczny!” – to dla dziecka zwroty w języku obcym. Komunikują, że rodzic jest rozgniewany i niezadowolony. I że ono jest sprawcą tego stanu. I nie takie, jak powinno być. Nic więcej. To słowa, które nie rzucają liny ratunkowej. Zrywają kontakt z jedyną osobą, która mogłaby pomóc ogarnąć …

Nie musisz być niezwykły

Kiedy dzieci nie są widziane przez swoich rodziców, nabierają przekonania, że wina jest w nich. Że z nimi jest coś nie tak. Że za mało się starały. Że gdyby były kimś innym – lepszym – zasłużyłyby na miłość. Z tego doświadczenia pozostaje wiele przekonań na dorosłe życie. Że trzeba być …

Kiedy odczuwasz smutek i zdenerwowanie

Ci z Was, którzy widzieli tu wczorajszą grafikę z książki Siegela, rozpoznają łatwo, ze dzisiejsza jest siostrą tamtej. Siegel pisał, by dziecku, które jest zdenerwowane albo smutne, okazać czułość. Wierzę, że jest to tym bardziej możliwe, gdy uczymy się tego wobec siebie samych. Gdy zgubimy klucze po raz pięćdziesiąty. Gdy …

Czułość

Gdy zobaczyłam ten obrazek w książce Siegela, zaczęłam się zastanawiać, dlaczego potrzebujemy takich instrukcji: „gdy twoje dziecko czuje zdenerwowanie lub smutek, okaż mu czułość”. Dlaczego czasem dzieje się inaczej – i wtedy smutek i zdenerwowanie dziecka wzbudza u rodziców złość, irytację, zniecierpliwienie? Albo dlaczego płacz dziecka może nas obezwładniać i …

Style przywiązania: przepisy na bliskość

„Styl przywiązania ma wpływ na wszystkie nasze relacje – z sobą samym, mężem/żoną, dziećmi, przyjaciółmi i otaczającym nas światem”. Jestem przekonana, że John Bowlby przez swoje badania nad przywiązaniem i wynikającą z nich teorię więzi uczynił dla świata znacznie więcej niż badacze ekstrawertyzmu i introwertyzmu, temperamentów, inteligencji neurolingwistycznych itp. Opisał …