Zły dzień jest jak wejście do tunelu.
Podobnie jak kiepski tydzień.
Podobnie jak kiepski miesiąc.
W tunelu nie widzimy miejsca, skąd weszliśmy, ani miejsca, gdzie jest wyjście. Widzimy wokół siebie tylko ściany.
Nieraz im bardziej chcemy biec do przodu, tym trudniej jest się w takim tunelu ruszyć. I w rezultacie użycie względem siebie siły tylko pogłębia utknięcie.
Być może wtedy bardziej potrzebujemy w środku światła. Czegoś, co nam ten ciemny kawałek rozjaśni i go ogrzeje. Potrzebujemy też obecności. Czyjejś. Ale równie mocno swojej własnej.
Dziś wieczorem na warsztacie będziemy szykować dla siebie wspierającą przesyłkę do tunelu. Jeśli nie zdążysz dołączyć już dziś, kolejna szansa jest w piątek o 19:00. Zapraszam serdecznie. Więcej informacji – TU [KLIK].
Bądźcie dobrzy dla siebie <3
M