Umyłam okna

Umyłam okna

Umyłam wczoraj okna w kuchni. Niewiele było przez nie już widać, a piękna, letnia pogoda podsunęła pomysł. Że mogłabym to zrobić.

Dla nas, kobiet, dom łatwo może stać się poligonem przymusów. Stąd przekazywane przez pokolenia listy rzeczy, które TRZEBA zrobić – przed świętami, przed wizytą gości, przed długim weekendem i przed końcem świata. Rozmawiamy o tym na warsztatach, że nie warto dziedziczyć przymusów bezrefleksyjnie. W ogóle nie warto, by życiem rządził przymus. Lepsze do tego są wartości, które wybieram.

Umyłam więc wczoraj okna w kuchni. Sprawiło mi to radość. Trwało to chwilę dłużej niż kwadrans, jak założyłam, i radości z ciepła, słońca i nowej przezroczystości szyb towarzyszyła też radość, że to ostatnie mycie okien w tym roku. Bo na liście przygotowań do Bożego Narodzenia od dawna ten punkt już w naszym domu nie istnieje. Za dużo okien, za dużo nas w tej rodzinie – i każdy ma swoje ważne sprawy i potrzeby. Za dużo innych ważnych spraw przed Świętami. Może też zbyt wiele doświadczeń przerobionych na sobie, jak przygotowania do Bożego Narodzenia mogą skasować same Święta. I Świąt już potem nie ma, bo zastają one w domu zmęczonych i poranionych wzajemnymi frustracjami ludzi.

Od kiedy czujnie tropię, o czym mówi mi słowo „muszę”, pojawiające się w mojej głowie, znajduję w życiu o wiele więcej wolności. Prawdziwy przymus zostawiam temu, co mówi moje serce w sprawach, które w swoim życiu postawiłam na czubku hierarchii. Na pewno są tam więzi z najbliższymi, uczciwość, wzajemny szacunek i granice. Dlatego w każdym „muszę” szukam, czy naprawdę i dlaczego tego chcę. Chcę spędzić czas z najmłodszym synkiem na dworze, bo widzę tego wartość, a nie dlatego, że muszę. Chcę jechać po dzieci do szkoły, ale nie robię tego, bo mi ktoś każe, ani też dlatego, że naszym życiem rządzi grafik. Mogłabym wynająć szofera i zdelegować na niego także rozmowę o tym, co wydarzyło się w szkole, ale nie chcę. Bo czas wspólnej jazdy do domu jest dla mnie ważny. Nawet jeśli ze zmęczenia słuchamy tylko razem radia.

Co chcesz zrobić dzisiaj? 🙂

Małgorzata Rybak