“Walka z sobą” czy rozwój?

Może z powodu lat spędzonych na walce ze sobą i dojściu do wszystkich możliwych ślepych ulic tej drogi – fascynują mnie takie ścieżki, w których autoagresji odbiera się prawo do “rozwojowej dyktatury”. Tak, jak nie przyjmiemy “pomocy” od kogoś, kto na nas wrzeszczy, tak samo bezproduktywna jest agresja wobec siebie. O tym piszę, wierząc, że przykazanie miłowania siebie samego nie jest w Ewangelii zbędnym ozdobnikiem – w artykule TUTAJ [KLIK].

M

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *