W najbliższy wtorek zaczynam swój „rok akademicki” – czas pracy warsztatowej. Na początek warsztat dodatkowy dla uczestniczek wiosenno-letniej edycji cyklu „Złap życie”. Skąd pomysł? Z każdą grupą warsztatową tworzymy razem „grupę drogi” – towarzyszymy sobie nawzajem w odkrywaniu nowych ścieżek i próbach poruszania się na nich. Z tej chęci i potrzeby współtowarzyszenia zrodził się pomysł na warsztat dodatkowy. Pomoże nam w nim Róża, kłopotliwa bohaterka z „Małego Księcia”.
Nabywamy przyzwyczajeń i obciążeń w przeżywaniu samych siebie, ludzi i świata wokół nas przez dziesiątki lat. To, co tworzy potem schemat naszych reakcji na rzeczywistość i nasze przekonania o tym, co w niej jesteśmy w stanie zdziałać, odbywa się na zasadzie myśli i reakcji „automatycznych”. Na pracę z naszymi automatami potrzeba czasu, impulsów, cierpliwości. I radości, gdy udaje się zrobić inaczej choćby jedną rzecz. 🙂
Kobiety, które zostają żonami i mamami mogą zgubić – z powodu ilości obciążeń – przestrzeń dobroci dla siebie samej, z której dopiero możliwe są dalsze kroki zarażania dobrocią i radością najbliższych. To, jak traktujemy bowiem innych, z grubsza oddaje, jak traktujemy samych siebie. Nie spotkałam w soim życiu trudnego człowieka, któryby w pierwszej kolejności nie zgubił gdzieś po drodze „samego siebie” i nie miał balastu w postaci nieuporządkowanej walizki wspomnień, deficytów, trudnych doświadczeń. Im bardziej nie ma świadomości własnych ograniczeń i niszczących przekonań – tym bardziej będzie używał innych do zaspokojenia własnych głodów. I przeciwnie: im większa przestrzeń odpowiedzialności za siebie i poznania, co w nas kruche – tym lepsza perspektywa wolności, odpuszczania sobie, wyborów zgodnych z wartościami.
Dlatego ja także – zaczynam ciągle od siebie. 🙂
Do zobaczenia niebawem. Już czekam na czas spotkania i wspólnej pracy.
Małgorzata Rybak
PS. Informacje o kolejnych edycjach cyklu „Złap życie” znajdziecie TUTAJ (KLIK).