Wszyscy zadowoleni i wszystko się świetnie układa

Wszyscy zadowoleni i wszystko się świetnie układa

„Jestem pewna, że wszyscy jesteście wypoczęci, zadowoleni i wszystko świetnie się układa”. Gdy byłam jeszcze nad Gardą, bliska osoba przysłała mi wiadomość, która brzmiała mniej więcej tak.

Uśmiechnęłam się do siebie. Nasze auto stało właśnie u włoskiego mechanika, który nie znał angielskiego, więc dogadać się z nim można było jedynie przez naszego znajomego Włocha, który tłumaczył przez telefon, co się zepsuło. Naprawa miała wynieść drugie tyle, co nasz pobyt na wakacjach.

Nasza najstarsza, dorosła już córka, rozchorowała się w trasie z Wenecji nad Gardę. Wcześniej przeziębiony był najmłodszy, a potem miał biegunkę. Nasz średni, szesnastoletni syn wyrażał nadzieje rychłego powrotu do garażu, gdzie prowadzi renowację starej gitary klasycznej.

Mimo to były to cudowne, szalone, piękne wakacje, które stworzyliśmy wspólnie.

Czy wszyscy byli cały czas zadowoleni i czy wszystko świetnie się układało? Nigdy w życiu! Ale było wiele wspaniałych chwil, które zapadły w nasze ciała, uczucia, pamięć.

Czy mi było zawsze łatwo? Och, gdzie tam!!! Gdy w Dolomitach, do których zajechaliśmy na camping na noc (i 13 stopni Celsjusza) okazało się, że od drugiego dnia ma nieprzerwanie lać przez tydzień, było mi na przykład naprawdę do … (tu bym wpisała słowo określające część ciała, na której zazwyczaj siadamy).

Jednak jestem już ileś czasu w drodze. To nie jest droga szybkiego ruchu, to powolny proces uczenia się, jak w przeróżnych okolicznościach zadbać o siebie, żeby mi bateria nie siadła. To dbanie o siebie nie polega na leżeniu w wannie z płynną czekoladą (na kempingu zresztą byłoby trudno ją znależć), ale na opiekowaniu się sobą, własnymi myślami i dokonywaniu najlepszych na daną chwilę wyborów. Oraz na praktykowaniu dobrostanu, nawet – a może zwłaszcza – gdy robi się trudno.

Jeśli chcecie uczyć się ze mną dbania o siebie i troski o dobrostan, zapraszam serdecznie na:

  • Wakacyjną grupę rozwojową pt. „Praktykowanie dobrostanu” – w całości na FB, Będziemy rozwijać nasze umiejętności ładowania się dobrem, kontaktu z własnym ciałem i dbania o siebie od 21.07. do 25.08. Koszt udziału – 100 zł. Więcej TU [KLIK].
  • Warsztat stacjonarny o dbaniu o siebie „Miejsce na mnie” – 27.07. (środa) o 18:30-21:00 na Wyspie Mocy przy Bartla 7a/2 (piękne, jak wiecie, okolice Mostu Zwierzynieckiego), koszt udziału 100 zł, a więcej TU [KLIK].
  • Warsztat w języku angielskim, gdzie ćwiczyć będziemy angielski i zarazem spotykać się ze swoimi potrzebami – 28.07. (czwartek) o 18:30-21:00, a więcej TU [KLIK].

Bądźcie dobrzy dla siebie

Małgosia

PS. A jeśli macie ochotę zajrzeć do tekstu, który z końcem roku szkolengo pisałam dla Aleteie o tym, jak przygotować się psychicznie do rodzinnych wakacji, możecie zajrzeć TU [KLIK].