Droga Rupi,
Chciałabym czasem, by to była podróż dyliżansem – bardziej niż bieg przez płotki.
(Czasem, by to było dobre Intercity, jak to, które wozi mnie do poznańskiej szkoły psychoterapii – niechby jeszcze rozdawali kawę z ekspresu i kanapki).
Mogłaby to być też i jazda TGV Paryż-Lion, ale po to, by w Muzeum Orsay można było się zatrzymać na bardzo długo.
Mam kolejowe skojarzenia, bo w ten weekend wpadła do mnie bliska osoba. Przyjechała pociągiem z dalekiego krańca Niemiec i po niemiecku rozmawiałam z nią o uczuciach i o życiu.
I śmialiśmy się wszyscy w międzynarodowym języku rozluźnienia, aż bolał brzuch, a z oczu płynęły łzy.
Ale nie ze stresu.
Znam te momenty, gdy ciało mówi: ja z tego pociągu wysiadam. Kiedy poganianie wychodzi mu uszami.
Kiedy od myśli i bodźców pęka mu głowa.
Gdy ramiona więcej nie dźwigną.
Wszystko we mnie prosi codziennie o pauzę.
O czuły przystanek na zajrzenie do siebie.
Na sprawdzenie, co naprawdę dzieje się wokół, a co jest tylko fantazją.
Będę próbować
M.
**
Jeśli chcesz, by pauza rozgościła się w Twoim życiu, serdecznie zapraszam Cię do grupy rozwojowej online „Praktykowanie pauzy”. Potrwa od 18.11. do 16.12. Jeszcze dziś do końca dnia dołączysz w cenie „early bird”, czyli 160 zł zamiast 210.
Szczegóły i link do zapisów znajdziesz TU [KLIK].
Pauzę zrobisz sobie także na stacjonarnym „Kręgu Kobiet z Czułą Przewodniczką” 15.11 (pt) lub 19.11. (wt) – dwie daty do wyboru – o 18:30-21:00 we Wrocławiu na Wyspie Mocy na Bartla 7a/2.
Tematem będzie „Spotkanie”. A wiesz, bez pauzy nie ma spotkania <3
Więcej TU [klik].
Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia
Fot. z tomiku Rupi Kaur „dom ciało”