Zawsze staram się pomagać ludziom

Zawsze staram się pomagać ludziom

„Zawsze staram się pomagać ludziom” – powiedział Ed (…).

A co myślał w przeciwnym przypadku? „Jest mi z tym źle. Czuję się winny”.

Dla wielu ludzi poczucie winy jest sygnałem, że zdecydowali się zrobić coś dla siebie. Większości pacjentów z poważnymi schorzeniami sugeruję, że brak poczucia winy oznacza prawdopodobnie, że doszło u nich do zachwiania jakiejś równowagi. Nieustannie stawiają własne potrzeby, emocje i zainteresowania na ostatnim miejscu. Potęga negatywnego myślenia mogłaby pozwolić im przyjąć poczucie winy z radością, zamiast go unikać.

„Czuję się winny? – mógłby zapytać sam siebie Ed. – To cudownie! Alleluja! To znaczy, że postąpiłem dobrze i dla odmiany zrobiłem coś dla siebie”.

(Gabor Maté „Kiedy ciało mówi NIE”)

Fragment ten przysłała mi przyjaciółka, która była nim zachwycona! I mnie zatrzymał on bardzo.

Jak to się dzieje, że czujemy się winni, gdy otaczamy opieką własne ciało, a nie czujemy się winni, gdy je krzywdzimy, zajeżdżając je do cna?

Jak do tego dochodzi, że ciało znika z pola widzenia, z naszych myśli, odczuwania, głowy, jakbyśmy byli duchami, zjawami na tym świecie – a nie ludźmi?

Jakby to było, móc powiedzieć „Alleluja!”, gdy dajemy sobie uwagę? Gdy sprawiamy sobie – z równym przejęciem jak wtedy, gdybyśmy robili to dla innych – przyjemność i radość?

Nawet jeśli nasze ciało nosi w sobie głęboko zapisaną pamięć, że jedynie zajmowanie się innymi nadaje nam tożsamość (bycia kimś „potrzebnym”, albo nawet bycia kimś w ogóle), to również wysyła nam sygnały, że cierpi, gdy pogrąża się w niebycie i zapomnieniu.

Jeśli chcesz razem ze mną zająć się tym poczuciem winy i posłuchać, co mówi do Ciebie Twoje ciało – zapraszam Cię serdecznie do grupy rozwojowej online „Ciało – mój dom”. Będzie tam i wiedza, i praktyka, i projektowanie dobrych doświadczeń, i świętowanie.

Zaczynamy 28.08. i będziemy w rozwoju razem przez cztery tygodnie, a do 16.08. złapiesz miejsce w cenie „early bird”, czyli 150 zł.

Informacje i zapisy – TU [KLIK].

Z życzeniami dobroci dla siebie

Małgosia