Złość, która przykrywa wstyd

Złość, która przykrywa wstyd

Wstyd jest najbardziej przykrym uczuciem, jakiego może doświadczyć człowiek. I najtrudniejszym do przeżycia. To jak bycie odartym z ochronnej szaty, nagim i wystawionym na światła reflektorów, bez możliwości obrony.

Jednym ze sposobów poradzenia sobie z nim jest przykrycie go złością. Człowiek, który doświadcza zawstydzenia, może być gotów wysadzić w powietrze świat. I często złoszcząc się, nie wiemy nawet, że odreagowujemy przeżyty wcześniej wstyd. Krzyczymy w domu, bo ktoś wcześniej w pracy powiedział: „Jak mogłeś tego nie wiedzieć?”. Gdy podlizujący się szefowi kolega doniósł, że popełniłeś błąd. Gdy w sklepie wysypało ci się wszystko z siatki, niemowlę płakało na ręku, a Twój trzylatek obok też płakał, że nie może dostać zabawki za dwie stówy – i sprzedawczyni skomentowała: „I po co to tyle dzieci mieć”.

I tak porzucamy siebie samych w chwili, gdy potrzebujemy siebie najbardziej.

Gdy się wstydzimy, potrzebujemy siebie bardziej niż kiedykolwiek – spojrzenia na siebie z czułością, posmucenia się ze sobą, opowiedzenia o tym komuś, kto wie, że nasza wartość jako ludzi nie spada z niczym, co nam upadnie z rąk albo się rozsypie, ani z niczyim szyderstwem czy kłamstwem w naszej sprawie. Kto wie, że nie jesteśmy wybrakowani i że nic nie jest z nami nie tak. Że mamy prawo popełniać błędy, uczyć się, potrzebować, być tylko ludźmi.

Potrzebujemy poczuć pod nogami mocno ziemię, stanąć przy sobie, otoczyć siebie ramieniem i otulić rany, jakie zadaje wstyd – by nie ranić innych.

Bądźcie dobrzy dla siebie <3

M

A jeśli chcecie pouczyć się ze mną czucia i przeżywania swoich emocji, zapraszam na warsztat o złości [KLIK].

Grafika: @Gapchinska