Pedagogika wstydu

Pedagogika wstydu

Byłam wczoraj na wywiadówce. Siedząc w ławce w klasie przypomniałam sobie wiele dziecięcych uczuć.

Mam od dawna taką myśl, że to ogromnie smutne, że narzędziem systemu edukacji tak często jest wstyd. Jak to możliwe, że tylu pedagogów, którzy powinni wiedzieć, co służy dzieciom – nie wiedzą tego.

Wspólne czytanki najgorszych kawałków wypracowań bez zapytania autora, czy się zgadza na pracę na jego materiale. Oceny nie tylko liczbowe („Jak możesz takie głupoty gadać?”). Odpytki na środku sali. Dzwoniąca w uszach cisza, gdy ktoś czegoś nie wie, i to już od dawna wiadomo, że nie wie – ale nauczyciel, górując nad uczniem wiekiem, pozycją i mocą sprawczą, utrzymuje dramat milczenia przez wieczność. Nie po to, by się okazało, że ktoś czegoś nie wie, więc potrzebuje się dowiedzieć. Ale po to, by się okazało, że jest głupi. Żeby dostał nauczkę. Zapadł się pod ziemię. Żeby dobrze zapamiętał.

Och, ludzie zapamiętują to na długo. Na znacznie dłużej niż myślimy. W swojej pracy odkrywam to ze zdumieniem, jak wstyd orze ludzi od środka i odcina od siebie. Jak sprawia, że porzucają siebie. Że mówią na jednym płaskim dźwięku o sobie takie rzeczy, że aż dziw bierze, że mogą przejść przez gardło. „Okazało się, że jestem słaby” (jakby miał na myśli: wybrakowany). „Wiadomo, ja. Czego się po mnie spodziewać”. „Okaże się, że nic nie umiem”. „Ludzie powiedzą, że to jest bez wartości”.

Jak zwykle – boimy się nie tego, co będzie, ale tego, co już było. Co już się w naszym życiu kiedyś stało. Przed oczami staje replay w zwolnionym tempie. Jak wtedy, na środku klasy. Gdy paliły policzki, wszyscy patrzyli, nikt nie powiedział niczego w naszej obronie.

Wstyd mówi: „Chcę zniknąć”. „Nie przynależę nigdzie”. „Jestem inni niż wszyscy”. „Nikt mnie nie zechce”.

Potrzebujemy rozmawiać o wstydzie. Wspominać te wydarzenia i otulać je współczuciem. Podnosić zapadniętych pod ziemię. Pokazać, ilu ludzi pod ziemią siedzi.

Nie musimy zakrywać twarzy. Możemy otworzyć oczy. Wokół nas jest mnóstwo ludzi, którzy znają to doświadczenie. Możemy być wrażliwą wspólnotą. Możemy innych nie zawstydzać.

Bądźcie dobrzy dla siebie <3

M

Fot. Sharon McCutcheon / Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *