Złość w czerwonej spódnicy

Złość w czerwonej spódnicy

Dlaczego wybrałam takie zdjęcie na okładkę grupy rozwojowej o złości?

Oczywiście zawołała mnie czerwona spódnica, powiewająca falbaną zdecydowania. Ktoś połączony z własną złością potrafi poczuć ją jako impuls w ciele, jako przypływ energii.

Złość przychodzi z chorągwią jasności na temat tego, co jest dla mnie ważne. Co jest dla mnie wartością. Gdzie leżą moje granice.

Jednocześnie na obrazku pojawia się biały koń – a dzięki Marcie Sikorskiej z Pasikoni mam trochę pojęcia, że konie to stworzenia ogromnie łagodne. Jasne, że potrafią reagować gwałtownie, gdy się wystraszą. Jednak są wspaniałymi przewodnikami po koregulacji. Do znajdowania w sobie ciszy, w której można po prostu być. W której można zrozumieć siebie.

Gwałtowne albo trudne dla nas emocje potrzebują takiej przestrzeni.

Grupa o złości startuje już pojutrze, zostały w niej ostatnie wolne miejsca.

Jeśli się zastanawiacie, warto dołączyć do niej już teraz, bo od wtorku koszt udziału wzrośnie. Ja będę Wam towarzyszyć w budowaniu takiej relacji ze złością, by stawała się oswojona i zamieniała się w źródło życiowej siły. Więcej TU [KLIK].

Jeśli wolicie wydarzenia stacjonarne, to w czwartek 1.02. o 18:00-21:00 poprowadzimy z Dorotą Blumczyńską warsztat „Jak się złościć?” na Wyspie Mocy we Wrocławiu.  Informacje i zapisy TU [KLIK].

A 13.02. i 23.02. (dwie daty do wyboru) spotkamy się w tym samym miejscu na Kręgu Kobiet z Czułą Przewodniczką, na którym także zajmiemy się tą cząstką nas samych, która ubiera na siebie sukienkę złości. więcej TU [KLIK].

Linki z informacjami wrzucam pod post.

Zapraszam serdecznie
Małgosia