Dzielić z kimś coś ważnego

Dzielić z kimś coś ważnego

Wierzę, że nie tyle ilość relacji z innymi ma wpływ na nasze życie, co ich jakość. Bo i w tłumie można czuć się jak samotna boja na oceanie. I wiadomo, że jedna bliska relacja to za mało, bo się udusi. Bo jeden człowiek nie pomieści tylu kolorów, które w nas. Że lepiej dwie, albo trzy, a pięć to w ogóle. Raj. Kiedy jedna osoba nie ma przestrzeni i zasobów na kontakt, zostaje druga, trzecia, czwarta i jeszcze piąta. Jeśli u trzeciej dzieje się źle i to my decydujemy się dać jej wsparcie, to z czwartą możemy poopowiadać sobie kawały. Nasze zdrowie psychiczne w dużej mierze zależy od jakości kontaktu z innymi. Bez niego więdniemy i usychamy jak kwiaty bez wody.

Może się nam wydawać, że po to, by budować bliskość, potrzebujemy 20 lat znajomości, regularnego kontaktu, no i oczywiście zaufania dziecka, które jeszcze się sto razy nie nacięło i nie zamknęło się w chatce zaryglowanej na trzy spusty na ulicy z tabliczką „Ostrożność 2” albo „Wycofanie 27”. Bo wiadomo, że różnie to bywa. Wierzę jednak, że istnieje taka droga empatycznego kontaktu, która pozwala budować bliskość tu i teraz. Od zera. W cieszeniu się chwilą i zanurzeniu w spotkanie. Przy zaangażowaniu na tyle, na ile mogę i chcę.

Empatia pozwala poczuć, że ktoś mnie widzi i słyszy z tym, z czym jestem i tam, gdzie jestem. Bez ciągnięcia mnie za uszy dokądś i bez wypychania mnie jeszcze gdzie indziej. Empatia to sytuacja, gdy drugi dosiada się obok i próbuje zobaczyć świat z mojego miejsca. Z tego miejsca może zapytać: „Jak to jest, być tak smutnym?”. „Jak to jest, tak się cieszyć?”.

Dlatego tak bardzo zapraszam znowu na warsztat o „empatycznych dwójkach” – bo uczymy się na nim kroków, które otwierają furtkę do budowania kontaktu. I z sobą samym, i z drugim człowiekiem. A po warsztacie zaprasza do zamkniętej grupy na FB, gdzie będziemy nadal poznawać świat potrzeb, uczuć, wyrażania siebie i słuchania. Informacje TU [KLIK].

Bądźcie dobrzy dla siebie

M