Gdy możemy mamie powiedzieć o swoim lęku, jako dorośli możemy sobie z nim poradzić.
Gdy możemy mamie pokazać swoją złość i ona cierpliwie pomaga nam zrozumieć, skąd się wzięła, jako dorośli potrafimy korzystać z jej zasobów.
Gdy możemy przy mamie płakać i ona schyla się do naszych łez i je tuli – jako dorośli wiemy, że płacz to nie słabość, ale ważny sposób przeżywania straty, sposób kontaktowania się z własną wrażliwością i dowód, że jesteśmy żywymi ludźmi.
Gdy przy mamie możemy czegoś nie umieć i nie wiedzieć, jako dorośli nie wstydzimy się, że nie wiemy i nie umiemy, i potrafimy uczyć się i dowiadywać bez lęku przed porażką.
Gdy mama nas widzi, jako dorośli widzimy siebie.
Gdy pokazujemy siebie mamie i dla niej jest to ważne, jako dorośli myślimy o sobie jako o kimś wartościowym.
Gdy jako dzieci możemy być dziećmi, jako dorośli nie bierzemy na siebie ciężarów ponad ludzkie siły.
No. To wielka, ogromna to robota, jaką wykonują mamy – by być emocjonalnie dostępnymi, obecnymi, empatycznymi i czułymi!
Dlatego życzę dzisiaj nam, Mamom, byśmy ładowały nasze baterie często jak się da:
?doceniały siebie
?szukały tego, co sprawia przyjemność i radość w małych codziennych rzeczach, za to w dużych ilościach
?dawały sobie czas
? traktowały siebie jak kogoś, kogo się kocha
? miały coraz bardziej wywalone na to, że firanki wiszą krzywo, na okapie jest kurz, a pan w sklepie dziwnie patrzy, gdy nasze dziecko ma wszystkiego dość
?budowały swoje wioski, gdzie czujemy się akceptowane i gdzie możemy razem smucić się i śmiać
Co dopiszesz do tej listy? ?
Miejcie piękny dzień ?
m
Pozwalały dzieciom ugotować obiad 😉 i upiec ciasto, a także wziąć odpowiedzialność za porządek lub jego brak we własnym pokoju.
mega! :)))