Koi emocje, leczy rany

Koi emocje, leczy rany

Sztuka, tak jak przyroda, koi rany.

To pytanie, które często słyszę: co zrobić z tym wszystkim, co według porządku natury powinniśmy byli dostać od bliskich, a tak się nie stało?

Czasu nie cofniemy.

Nie sprawimy sobie literalnie na nowo młodości, dzieciństwa, wzajemnych zakochań i życia wolnego od porzuceń – gdy któraś z tych spraw zawiodła.

Leczyć rany mogą oczywiście dobre, dojrzałe, wzajemne więzi.
Leczyć może je przyroda.
Ale także może to robić sztuka.

O bilety na ten koncert postarałyśmy się z przyjaciółką pół roku temu. Po prawdzie, była to jej inicjatywa. Na koniec okazało się, że solista, Eric Lu, nie przyjedzie.

Zagra Piotr Aleksewicz, finalista i zwycięzca konkursów Chopinowskich.
„Super, mój syn chodził z nim do przedszkola” – powiedziała koleżanka, której odstąpiłyśmy jeden z biletów, nabyłyśmy ich bowiem z zapasem.

Beethovena jakoś przetrwałam, licząc muzyków w orkiestrze symfonicznej (kilka razy, żeby się zgodziło) i robiąc rozmaite psychoterapeutyczne hipotezy, ale także marznąc okrutnie od zbyt podkręconej klimy.

A gdy zabrzmiały pierwsze nuty II Koncertu fortepianowego f-moll, to już byłam w domu. Otulona szalem i akrylowymi mitenkami, które przyniosłam z szatni, lałam łzy ze wzruszenia.

Jakaż to podróż w czasie.

Znowu być nastoletnią Gosią, z głową na poduszce w słuchawkach podpiętych do wieży, przywiezionej przez wujka z Niemiec. A tam Paleczny, Zimmermann i koncerty w radio. I pierwszy, e-moll, i ten drugi.

Jak życie Cię smaga, weź sobie niewyobrażalną delikatność smyczków, niski, ciepły śpiew oboju albo wyższe partie klarnetu. Weź sobie kołysanie partii puzonów albo miękkich jak trawa kontrabasów.

I koniecznie idź na wydarzenie na żywo. Muzyka jest wtedy inna. Żywa, bliska. Dźwięki lądują w uchu jak płatki kwiatów. Możesz w nich zanurzyć się w całości, w koregulacji z innymi układami nerwowymi.

Możesz otulić się dobrym filmem albo książką, która zagra na strunach Twojego serca jak na harfie.

I nie bój się lubić i nie lubić.

Odkładać na bok to, co Ci nie pasuje.
Sięgać po to, dzięki czemu życia w Tobie jest więcej.

Bądź dobry, dobra dla siebie
Małgosia

A jeśli potrzebujesz o Twoim życiu rozmowy, zapraszam.

Fot. Własna