Realistyczny optymizm
Jestem bardzo wdzięczna osobie, która po raz pierwszy sformułowała termin: „toksyczny optymizm”. Gdybym miała go z czymś kojarzyć – przychodzi mi na myśl czołg z przyczepionymi do niego balonikami. Baloniki wesoło majtają na wietrze, ale to nadal czołg. Bo komentarze w stylu: „wszystko będzie dobrze”, „przesadzasz”, „uwierz tylko, a wszystko …