Pauza to czas na życzliwość

– Czuję ogromne zmęczenie – powiedziałam do artysty prowadzącego plener, na który latem wybrałam się po dekadach niemalowania. Przechadzał się po naszych stanowiskach i zaglądał, co tam słychać. – Czuję, że czegoś tu brakuje, ale nie wiem czego. – Niech pani odejdzie od sztalugi, pójdzie się przejść. Nie ma sensu …

EKG, czyli piki i pauzy

Gdy spojrzeć na zapis EKG, widać na nim wychyły w górę i w dół. Ostre piki i mniejsze górki i dołki. Oraz chwile, gdy nic się nie dzieje. I mimo że reanimacja człowieka wymaga dużej aktywności, bo przy masażu serca to ponad 100 ucisków na minutę (można to robić do …

Przyszła do mnie i siadła

Przyszła do mnie pauza i siadła na kolorowym worku sako. Byłam akurat bardzo zajęta, bo mam w życiu sporo wyzwań. Część pojawiła się sama, część sama zaprosiłam. Pauza umościła się na worku i zapytała: – To ta pufa, którą sobie kupiłaś, żeby sobie robić wygodne przystanki? Spojrzałam na nią z …

Produktywność przychodzi bez pukania

Moja produktywność przychodzi do mnie bez pukania. Staje nade mną i mówi: „To jest twoja lista zadań, zobacz, ile zaległych”. Przy czym nosi takie okulary, które pokazują jedynie to, co widać. Zadowala ją – choć tylko nieznacznie – wytarty blat w kuchni, ugotowany gar białego barszczu, wyprane, zrobione w pracy. …

Tworzy lub daje przestrzeń na ciszę

„Coach jest w pełni świadomy i obecny przy kliencie, przyjmuje styl otwarty, elastyczny, pewny i ugruntowany. 1. Pozostaje skupiony, uważny, empatyczny oraz wrażliwy na klienta. 2 .Wykazuje się ciekawością podczas procesu coachingowego. 3. Zarządza własnymi emocjami, by być obecnym przy kliencie. 4. Wykazuje pewność podczas pracy z silnymi emocjami klienta …

Jak się czuje Twoja potrzeba kontaktu?

Może stanęłaby na przystanku i pojechała gdzieś, dokądś? Może próbowała wiele razy zamachać do ludzi, ale była zbyt cicha i jej nie zauważono? Może opowiada o pogodzie i pieleniu grządek, ale chowa wszystko to, co istotne i nie daje siebie zobaczyć? Może zasłania ją taka część Ciebie, która ciągle żartuje …

Wychodzenie z trybu przetrwania

[tekst miał ukazać się wczoraj, ale nie wcisnęłam jakiegoś guziczka ] W ulewnym deszczu za oknem i wietrze, który potrząsa drzewami, czytam dziś Rupi. Myślę o ludziach, którzy przeżyli wojnę i głód, i noszą w kieszeni skórkę od chleba, by nigdy im go nie zabrakło. Czym jest ta skórka od …

Potrzeba kontaktu jak potrzeba słońca

– Co dzisiaj widziałeś najpiękniejszego? – pytam 9-letniego syna, który rano oglądał bajki, gdy ja rano pracowałam. Teraz jemy razem śniadanie, które zrobił sobie i mi. – Ciebie – odpowiada Pawełek. Ach, myślę sobie, jak to poruszająco i miło być tak zobaczoną. I myślę sobie, że to dzięki temu, że …

Oleandry i pierwszy zjazd Szkoły

Chcę się podzielić z Wami kilka najważniejszymi myślami, jakie zabrałam z pierwszego zjazdu Wielkopolskiej Szkoły Psychoterapii Gestalt. Podczas którego szczęśliwie wszystko, co robimy, jest uczeniem się psychoterapii, leczącego kontaktu z drugim człowiekiem, kontaktu z sobą samym. ☘️ Mechanizm obronny to „twórcze przystosowanie do rzeczywistości” (które coś nam dawało i którego …

Kiedy „Bój się i rób” nie działa

Wspiera. Organizuje. Zachęca.   Albo też:   Odbiera sprawczość, wprowadza chaos, ogranicza.   Wszystko to pomyślałam o lęku. Może współpracować z rozsądkiem, kreatywnością i sprawczością na naszą rzecz.   Kiedy jednak jest nadmierny, odbiera zdolność logicznego myślenia i wpycha nas w postawę, od której nasze życie może się tylko kurczyć: …

Wewnętrzna strefa komfortu

Poczucie bezpieczeństwa jest nie tylko kwestią tego, by nie bać się, że znowu ugryzie pies albo czy będziemy mieli wypadek. To nie tylko obrabianie w głowie biegunów, że „wszystko będzie dobrze” albo „wszystko wydarzy się najgorzej, jakby mogło”. To czucie się dobrze we własnej skórze, we własnym poranku, bezpiecznie z …

Huk i spodziewanie się

Po zawiezieniu Pawełka do szkoły zmierzam autem ciasnymi ulicami naszej wsi i widzę idącą chodnikiem z dziećmi znajomą z zumby. Robię dla nich miejsce, chciałabym powiedzieć „Cześć” i wtedy słyszę z lewej strony huk. Huk, który wyrwałby ze snu śpiącego, postawił go na nogi i kazał zasalutować co najmniej. W …